, były poseł PSL i prezes kółek rolniczych, został skazany na
6 lat bezwzględnego pozbawienia wolności
. Ponadto sąd ukarał go karą grzywny w wysokości 240 tys. zł oraz 2,5 mln zł na rzecz syndyka SKOK Wołomin. O kulisach wyroku pisze
Puls Biznesu
. Z ustaleń redakcji wynika, że sąd uznał Władysława Serafina winnego nie tylko wyłudzania kredytów, ale również prania pieniędzy pochodzących z oszustów.
"Sąd uznał, że Władysław Serafin nie tylko wyłudził na siebie i słupy ze SKOK Wołomin
łącznie
6,6 mln zł kredytów
, ale też
wyprał 21 mln zł
pochodzących z innych oszustw kredytowych na szkodę spółdzielczej kasy" - czytamy w
PB
.
Jak się okazuje, sędzia Ewa Grabowska oceniła wyjaśnienia byłego posła jako niewiarygodne i sprzeczne z materiałem dowodowym. Sąd ustalił również, że Serafin miał działać świadomie i z zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej.
Wyrok jest
nieprawomocny
, a Serafin nie zgadza się z jego rozstrzygnięciem. Jak informuje
Puls Biznesu
, złożył on już apelację w sprawie.
W głónym procesie oskarżono ponad 60 osób, natomiast w pobocznych postępowaniach zarzuty usłyszało
blisko tysiąc osób
. Jak informuje Puls Biznesu, ponad
600
z nich zostało już prawomocnie skazanych.
Przypomnijmy, że postawione zarzuty Serafinowy dotyczą jednego z wątków
afery SKOK Wołomin
. Skandal dotyczył ogromnego oszustwa finansowego i upadku kasy oszczędnościowej, z której wyprowadzono blisko
3 miliardy złotych
. Mechanizm polegał na masowym udzielaniu wielomilionowych kredytów "na słupy" podstawionym osobom, które nigdy ich nie spłacały. Łącznie z pieniędzy zostało okradzionych 250 tys. osób. Na wypłaty wobec poszkodowanych Bankowy Fundusz Gwarancyjny wydał ponad 2,2 mld zł.
W sprawę zamieszany był również Władysław Serafin, który zdaniem śledczych i sądu wyłudził na siebie
trzy kredyty
o łącznej wartości
3,6 mln zł
, wykorzystując sfałszowane dokumenty dotyczące dochodów oraz zabezpieczeń majątkowych.Były poseł miał również być zaangażowany w wyłudzenie następnych 3 mln zł poprzez kredyty udzielone podstawionym osobom. Pieniądze z trzech pożyczek, które zostały udzielone tzw. słupom trafiły
na rachunek należący do Serafina
.
Najpoważniejszy zarzut postawiony Serafinowi dotyczył jednak
prania pieniędzy
pochodzących z oszustw kredytowych na szkodę SKOK Wołomin. Jak ustalili śledczy, w latach 2010-2014 do spółki TVR, z którą związany był Serafin, trafiło
20,9 mln zł
pochodzących z systemu wyłudzeń funkcjonującego w kasie.
Sam Władysław Serafin opublikował na swoim Facebooku nagranie, w którym odnosi się do artykułu opublikowanego na łamach gazety
Puls Biznesu
. Twierdzi on, że artykuł jest
"nierzetelną publikacją"
, a autora, Dawida Tokarza, nazywa "uczestnikiem zorganizowanej grupy przestępczej".
"W związku z nierzetelna publikacja dziennikarza gazety Puls Biznesu, Pana
Dawida Tokarza, który według mnie jest uczestnikiem zorganizowanej grupy przestępczej
w skład której wchodzą:
Prokurator Robert Kiełek
wraz z załoga jak i
Sędzia Sądu Okręgowego Warszawa-Praga Pani Ewa Grabowska
, mamy do czynienia z dezinformacją i z wzajemnym wspieraniem się członków tej grupy, którzy w sposób bezczelny i bezkarny wytwarzają zarzuty wobec mnie" - pisze Serafin.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.