Logo
  • DONALD
  • POLSKI ZWIĄZEK KOSZYKÓWKI WYŚLIZGAŁ POLSKICH KOSZYKARZY: NIE PŁACI IM I USTALA DZIWNE PRZEPISY

Polski Związek Koszykówki wyślizgał polskich koszykarzy: nie płaci im i ustala dziwne przepisy

02.06.2020, 12:04
We wrześniu 2019 polscy
koszykarze zajęli ósme miejsce podczas Mistrzostw Świata w 2019 roku
. Od tej pory zawodnicy nie otrzymali od Polskiego Związku Koszykówki nawet złotówki premii za zajęcia tak wysokiego miejsca.
Jak donosi
Przegląd Sportowy
, wypłacenie premii
uzależnione zostało m.in od przekazania praw do wizerunku
.
Koszykarze w umowach mieli przeczytać, że obowiązuje ich "zakaz propagowania postaw i ideologii sprzecznych z art. 18 Konstytucji RP stanowiącym, iż
małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej
".
Jak podaje Przegląd Sportowy, ośmiu z reprezentantów otrzymuje pieniądze na podstawie umowy cywilno-prawnej. Środki wypłacane są przez firmę Energa.
Zwykle tego typu umowy do przekazania praw do wizerunku są dobrowolne,
jednak tym razem, jeśli koszykarz nie podpisał ich, nie otrzymał części pieniędzy, które PZKosz obiecała mu jako bonus za dobry wynik w mistrzostwach świata.
Początkowo gracze rozmawiali o premiach z PZKosz i ostatecznie od nich mieli je otrzymać. Po mistrzostwach okazało się, że związek oczekuje związania się umową ze sponsorem.
-
Wypłacenie premii uzależnione od przekazania praw do wizerunku? O czym my tu w ogóle mówimy?
Przez cały okres mojej gry w kadrze sprawa premii wyglądała tak, że pieniądze po prostu przekazywano na konto. Jedyne, co miałem podpisać, to pokwitowanie. Tutaj mamy do czynienia z jakimś absurdem - skomentował sprawę na Twitterze Marcin Gortat.
Firma Energa poinformował
Przegląd Sportowy
, że "spółka zaproponowała reprezentantom Polski umowy ambasadorskie. Było to dodatkowe świadczenie. Większość zawodników skorzystała z takiej formy współpracy".
-
W czasie rozmów o wysokości premii nie byliśmy informowani o tym, że część z niej będzie uzależniona od podpisania jakiejkolwiek umowy ze sponsorem
. Ja akurat podpisałem umowę, nie robiło to dla mnie problemu, ale rozumiem, że ktoś z różnych przyczyn mógł nie chcieć tego zrobić - mówi jeden z koszykarzy.
- Nie widziałem żadnego harmonogramu wypłat, może chodzi o to, do kiedy Energa ma płacić nam kolejne transze wynikające z umowy? Zawsze było tak, że PZKosz rozliczał się z nami do... momentu następnego zgrupowania i nie trzeba było podpisywać żadnych kolejnych umów - zauważa w rozmowie z
Przeglądem Sportowym
inny zawodnik.
Umowy nie podpisał między innymi kapitan kadry Adam Waczyński:
- Nie chciałbym się wypowiadać w imieniu wszystkich, bo poniosłem już za to największą karę z możliwych. W moim wypadku pieniądze to sprawa drugorzędna, bardziej zabolała informacja od Energii, że na liście dostarczonej przez PZKosz już w grudniu nie było nazwiska Waczyński. To kolejny raz pokazuje mi moje miejsce w szeregu. Chciałbym sprostować tylko jedną informację. Nigdy nie namawiałem nikogo, aby tej umowy nie podpisywał.
Jako kapitan i jedna z osób negocjujących premie czułem się w obowiązku, aby kolegów o sprawie poinformować i przeprosić, że nie wszystko jest tak jak miało wyglądać.
Każdy podjął swoją decyzję indywidualnie - powiedział
Przeglądowi Sportowemu
Waczyński.
W umowach znalazły się także inne zapisy między innymi związane z informowaniem i uzyskiwaniem zgody od Energi na "nawiązanie lub przedłużenie współpracy w tym zawarcie z umów związanych z wykorzystaniem wizerunku lub imienia i nazwiska, w tym umów o charakterze sponsoringowym lub pokrewnym z innymi podmiotami niż wskazane", a więc nie tylko z innymi podmiotami z branży energetycznej.
Według koszykarzy
umowa z Energą miałaby pokrywać 60 procent tego, co mieli obiecane w postaci bonusów
.
Oprócz tego okazuje się także, że
do umów wpisano ministerialne stypendia,
które przysługują sportowcom za zajęcie określonego miejsca w rywalizacji międzynarodowej.
Podstawą prawną do ich wypłacenia stanowi ustawa o sporcie. Pieniądze te wpływają na konta wszystkich uczestników turnieju, ale jak podkreśla
Przegląd Sportowy
"
nazywanie tego wypłacaniem premii to jednak nadużycie"
.
Firma prawdopodobnie dostrzegła niestosowność zapisów umów, które otrzymali koszykarze i weryfikuje je:
- Szczegóły umów objęte są klauzulą poufności. Jednak warto podkreślić, że obecnie firma weryfikuje treść zawartych umów ambasadorskich oraz
rozważa ich dostosowanie do nowych standardów
- tłumaczył
Przeglądowi Sportowemu
Krzysztof Kopeć z biura prasowego.

Hej, jesteś na Donald.pl

Jesteśmy niezależnym portalem, który sprawdza informacje i podaje ich źródła. Piszemy o ciekawych i ważnych wydarzeniach, o ludziach i o popkulturze. Walczymy o więcej dystansu i zdrowego rozsądku w polskich mediach.

 

Chcesz nam pomóc zmieniać polskie media? Przeczytaj nasz manifest na Patronite: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA