The New York Times
informuje o
nowym pomyśle ukraińskich dyplomatów
na przekonanie
Donalda Trumpa
, że Rosja nie powinna przejąć kontroli nad całym Donbasem. Według źródeł amerykańskiego dziennika, Ukraińcy mieli zaproponować
nazwanie spornego terenu "Donnylandem"
, odwołując się w ten sposób do próżności prezydenta USA.
"Donnyland" miałby obejmować obszar wielkości mniej więcej 80 na 60 kilometrów, o który
wciąż toczą się zacięte walki
. Kijów wierzy, że nazwanie go na cześć Trumpa stanie się swego rodzaju
kopułą ochronną
nad tym terytorium. Wcześniej Ukraina proponowała utworzenie na tym terenie
strefy zdemilitaryzowanej
, jednak Rosjanie odrzucili ten pomysł i zaproponowali, że sporne terytorium może być patrolowane i monitorowane przez rosyjską policję i służby specjalne. Inną propozycją było utworzenie w tym miejscu
półautonomicznego państwa
, co zapobiegłoby przejęciu kontroli nad tym obszarem zarówno przez Rosję, jak i przez Ukrainę.
Ukraina jest zmuszona do sięgania po sztuczki takie jak "Donnyland" przez sytuację na świecie. Główni amerykańscy negocjatorzy w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej,
Steve Witkoff oraz Jared Kushner
, są obecnie bardziej
zaangażowani w konflikt USA i Izraela z Iranem
. Równocześnie szef rosyjskiego MSZ,
Siergiej Ławrow
, podkreśla, że przejęcie kontroli nad całym Donbasem jest dla Rosji ważniejsze niż pokój.