. W ciągu ostatnich dni w mediach społecznościowych pojawiło się kilka zdjęć, na których
nie zasłoniono nazwisk
osób podpisujących listy. Można było odczytać z nich również
PESEL-e, adresy zamieszkania i wzory podpisów
.
Zdjęcia z listami poparcia zamieścili m.in. politycy PiS,
Marcin Horała
i
Bartłomiej Wróblewski.
Po nagłośnieniu sprawy ich wpisy zostały usunięte.
Niebezpiecznik zauważa też, że sama procedura zbierania podpisów również budzi wątpliwości. Podpisujący je mają przy okazji możliwość
wglądu do danych
tych, którzy podpisali się na liście wcześniej.
Portal przypomina, że za pomocą PESEL-u i nazwiska można m.in. dokonać oszustw u operatorów telefonii komórkowej.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
fot. Niebezpiecznik
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.