
fot. Unsplash / East News
Aleksander Łukaszenka
rzucił wyzwanie białoruskim naukowcom, którzy mieliby stworzyć nową odmianę
ziemniaka
, odporną na choroby i niekorzystne warunki pogodowe. Jak stwierdził, jest to konieczne, aby Białorusini mieli możliwość kupowania krajowych ziemniaków przez cały rok po przystępnej cenie.
Łukaszenka wybrał się w czwartek z gospodarską wizytą do obwodu mohylewskiego, gdzie odwiedził m.in. gospodarstwo rolne w rejonie kirowskim. Jednym z poruszanych tematów była
uprawa ziemniaków
. Białoruski przywódca ubolewał, że są one uprawiane głównie przez małe gospodarstwa, a nie przez duże przedsiębiorstwa rolne. Chwalił się jednak swoją interwencją w tej sprawie.
-
Radziłem wam zwiększyć powierzchnię sadzenia ziemniaków. Jak widać, mieliśmy rację
- mówił.
To nawiązanie do kryzysu, z którym Białoruś i Rosja zmagają się od wielu tygodni. Wskutek susz, przymrozków i innych anomalii pogodowych kraje te były zmuszone do importu ziemniaków m.in. z Egiptu i Pakistanu, a ich ceny wzrosły o kilkaset procent.
- W tym roku wiosną były liczne przymrozki. Przez całe lato padały ulewne deszcze, a potem pojawiła się
zaraza ziemniaczana -
tłumaczył wczoraj Łukaszenka w rozmowie z rolnikami.
-
Czy mamy odmiany równie odporne na tę zarazę ziemniaka?
Musimy stworzyć normalną odmianę - kontynuował, przypominając, że przy Narodowej Akademii Nauk działa Instytut Uprawy Ziemniaków, który powinien pracować nad nową odmianą, odporną na choroby i trudne warunki atmosferyczne.
- Białoruscy naukowcy mogą i powinni
stale ulepszać asortyment krajowych odmian
o wysokiej wydajności, tak aby czynić je odpornymi na choroby i niekorzystne warunki pogodowe - mówił Łukaszenka. Jak dodał, trzeba doprowadzić do sytuacji, w której Białorusini mają komfort kupowania krajowych ziemniaków przez cały rok i to po przystępnej cenie.

Łukaszenka podczas gospodarskiej wizyty, 28.08.2025, fot. president.gov.by