Fot. East News/ X: @EwaZajaczkowska/ @GrzegorzBraun_/ @M_Jozefaciuk
Opozycja apeluje do
Karola Nawrockiego
, aby zawetował ustawę o środkach ograniczających, znaną jako "
druk 3003"
. Zdaniem krytyków, ma ona stanowić furtkę dla władzy do
wprowadzania cenzury
.
Założeniem ustawy jest
stworzenie krajowego systemu sankcji
. W myśl nowych przepisów, minister spraw wewnętrznych będzie mógł samodzielnie zdecydować np. o wpisaniu jakiejś osoby lub firmy na listę sankcyjną, co może doprowadzić do
zamrożenia środków finansowych
takiego podmiotu. Podstawą decyzji ma być "
przesłanka bezpieczeństwa narodowego
lub ochrony podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa".
Rząd tłumaczy, że chodzi m.in. o lepsze egzekwowanie
sankcji nałożonych na Rosję
i związane z nią podmioty, szczególnie o zwalczanie takich osób lub firm w Polsce, które pomagają Rosjanom obchodzić sankcje.
Przeciwko ustawie protestuje opozycja, na czele z Konfederacją, która obawia się, że przepisy wprowadzą cenzurę.
"Sejm przyjął rządowy projekt ustawy o środkach ograniczających, który
stłamsi wolność słowa, swobodę działalności gospodarczej
i da otwarte drzwi do nadużywania sankcji przez władzę! (…) Kto będzie decydował, co jest manipulacją, a co uzasadnioną krytyką rządzących? Kto zagwarantuje, że nowe uprawnienia nie zostaną wykorzystane przeciwko obywatelom i przedsiębiorcom?" - napisała Konfederacja na Twitterze.
"Ustawa wprowadza krajową listę sankcyjną wraz z zamrożeniem majątku, zarządem przymusowym czy przejęciem własności. Na listę można trafić z powodu np.
manipulacji w środowisku informacyjnym
. Organem prowadzącym listę osób i podmiotów, wobec których stosuje się krajowe środki ograniczające, a także organem wydającym decyzje w sprawach wpisu na tę listę lub wykreślenia z niej jest minister właściwy do spraw wewnętrznych. Procedura wpisu na listę rodzi realne ryzyko, że projekt będzie wykorzystywany przez rząd,
przede wszystkim w okresie przedwyborczym" -
dodała europosłanka tej partii,
Anna Bryłka.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
"Przepisy zawarte w tym
potworze legislacyjnym
"o środkach ograniczających" dają szefowi MSWiA opcję nakładania sankcji na osoby i firmy za tzw. obcą ingerencję i manipulację informacyjną. Minister w imieniu rządu będzie mógł NATYCHMIAST zamrozić środki finansowe i to
bez decyzji sądu
! Wniesienie skargi do sądu administracyjnego nie wstrzyma tego automatycznie. To jest absolutny skandal! I to wszystko na podstawie ogólnych i niejasnych przepisów, które można szeroko interpretować" - skomentowała europosłanka
Ewa Zajączkowska-Hernik.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
"Władza szykuje
bicz na wszystkich Polaków
! Pod pozorem „bezpieczeństwa” przepychane są skrajnie opresyjne przepisy (sejmowy druk 3003), które dają państwu narzędzia rodem z krajów totalitarnych. Mamy do czynienia z bezpośrednim
zamachem na wolność słowa
i naszą własność prywatną!" - alarmuje
Grzegorz Braun
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Na Twitterze głos zabrał również
Marcin Józefaciuk
, poseł niezrzeszony, który do Sejmu wszedł z list KO. Przeprosił on za to, że zagłosował za przyjęciem ustawy, tłumacząc się pomyłką.
"Źle umieściłem ten punkt we własnym scenariuszu głosowań. W trakcie intensywnej serii głosowań
nie wychwyciłem pomyłki
. To ja odpowiadam za oddany głos" - napisał poseł. Równocześnie zapowiedział, że zwróci się do Karola Nawrockiego
z apelem o zawetowanie
ustawy.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.