
Fot. Unsplash
W Stanach Zjednoczonych zakończyła się
jedna z pierwszych udanych rozpraw
o oszustwa w branży muzycznej,
dokonanych przy użyciu sztucznej inteligencji
. W Nowym Jorku skazano 52-letniego Michaela Smitha, który
za pomocą AI generował piosenki
, udostępniał je w aplikacjach streamingowych, a następnie
korzystał z botów, które "słuchały" jego muzyki
, sztucznie zwiększając liczbę odtworzeń. W ten sposób
zarabiał ponad milion dolarów rocznie
na tantiemach.
W ramach modeli biznesowych aplikacji do słuchania muzyki, artyści dostają z określonej puli środków wynagrodzenie proporcjonalne do liczby odtworzeń ich utworów. To oznacza, że
Smith przywłaszczył środki, które mogłyby trafić do prawdziwych artystów
, słuchanych przez istniejące osoby, a nie zautomatyzowane boty.
"Choć piosenki i słuchacze byli fałszywi, miliony dolarów, które Smith ukradł, były prawdziwe. Miliony dolarów z tantiem, które Smith odebrał prawdziwym, zasługującym [na wynagrodzenie] artystom i właścicielom praw. Bezczelny plan Smitha dobiegł końca. Został on skazany za
przestępstwo federalne, jakim jest oszustwo dokonane przy pomocy sztucznej inteligencji
", skomentował prokurator Jay Clayton, cytowany przez The Guardian.
Zarzuty 52-latkowi postawiono we wrześniu 2024 roku, dotyczące
przywłaszczenia ponad 10 mln dolarów
w latach 2017-2024. W tym czasie sztucznie wygenerowana muzyka Smitha
generowała powyżej 660 tys. odtworzeń dziennie
, co przekładało się na zyski z tantiem w wysokości 1,027 mln dolarów rocznie. W ramach zawartego z prokuratorami porozumienia, mężczyzna przyznał się do winy i teraz grozi mu do 5 lat więzienia.
Zalewanie serwisów streamingowych sztucznie wygenerowaną muzyką nieistniejących artystów jest coraz częstszym problemem. Jak przekazuje The Guardian, na francuskiej platformie Deezer
codziennie pojawia się 60 tys. utworów całkowicie wygenerowanych przy użyciu AI
. Inne aplikacje, takie jak Spotify, podejmują działania, aby ze swoich bibliotek usuwać taką muzykę: