
Fot. East News
Donald Tusk poinformował, że polska armia nie weźmie udziału w wojnie Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem. To odpowiedź na
żądanie Donalda Trumpa
, aby wojska NATO zaangażowały się w działania mające na celu przywrócenie drożności w kontrolowanej przez Teheran cieśninie Ormuz, która jest kluczowa dla transportu ropy.
-
Ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa
- powiedział premier przed wtorkowym posiedzeniem rządu.
Premier zaznaczył, że decyzja dotyczy
wszystkich rodzajów wojsk
- zarówno lądowych, jak i powietrznych czy morskich. Te ostatnie, jak powiedział Tusk, "są ciągle w budowie" i ich najważniejszym zadaniem jest obrona Morza Bałtyckiego.
Tusk odniósł się również do
programu SAFE
i dotyczącego go
sporu z prezydentem Karolem Nawrockim
. Premier podkreślił, że sojusznicy "rozumieją, co stało się w Polsce", dlatego pomimo prezydenckiego weta, pieniądze na rozwój polskiej armii i przemysłu zbrojeniowego i tak popłyną do naszego kraju. Będzie to możliwe dzięki przyjęciu przez rząd specjalnej uchwały, która mówi o
realizacji programu "Polska Zbrojna"
. Uchwały rządu nie potrzebują akceptacji ze strony prezydenta.
Ponadto Tusk podziękował wicepremierowi, Ministrowi Obrony Narodowej,
Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi
, którego działania miały, zgodnie ze słowami premiera, doprowadzić do szybkiego rozwiązania "
niepotrzebnego kryzysu
wywołanego przez stanowisko prezydenta i opozycji".