
Sasha Sashina - Unsplash / Cameron Stewart - Unsplash
Przed nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia schroniska wstrzymują adopcje psów i kotów
. Taka sytuacja dotyczy m.in. ośrodka TOZ Fauna w Rudzie Śląskiej oraz schroniska "PSITUL MNIE" w Zabrzu, gdzie zauważono, że w okresie okołoświątecznym rośnie liczba telefonów od mieszkańców, którzy chcą sprezentować bliskim zwierzę pod choinkę.
Eksperci podkreślają, że taka nieprzemyślana decyzja nie jest dobrym posunięciem. Z doświadczeń pracowników schronisk wynika, że
zwierzęta, które trafiły do nowych domów tuż przed Bożym Narodzeniem, często po paru tygodniach wracają do placówek
. Może to wywołać w czworonogach niepotrzebny stres oraz wieloletnią traumę.
-
Jest to na pewno trauma. Często obserwujemy u zwierzaków, które wróciły z adopcji, że one sobie w ogóle nie radzą z tą sytuacją
. Zdarza się, że muszą dostawać suplementy, takie z tryptofanem np., żeby po prostu pomóc im wrócić do normy - tłumaczyła TVP Katowice Beata Drzymała-Kubiniok, prezes schroniska TOZ Fauna w Rudzie Śląskiej.
Aby zapobiec takim sytuacjom, wiele schronisk wstrzymuje adopcje przed świętami. W Rudzie Śląskiej od 15 grudnia aż do Nowego Roku
można jedynie wypełnić ankietę adopcyjną
. W styczniu takie osoby mogą ponownie skontaktować się z ośrodkiem, kiedy emocje świąteczne opadną.
- Wszyscy, którzy wydzwaniają to akurat w tym momencie wpadli na pomysł adopcji zwierzaka. Nawet jeżeli wpadli na ten pomysł, z którym przespali się już, przedyskutowali rodzinnie i tak dalej, to
to na pewno nie jest dobry czas na adopcję zwierzaka
- dodała Małgorzata Witkowska-Zabawa ze schroniska "PSITUL MNIE" w Zabrzu.