W ostatnich dniach doszło do dwóch wydarzeń z udziałem dzikich zwierząt w miastach -
w centrum Przemyśla pojawił się niedźwiedź
, z kolei w Krakowie dzik przewrócił wózek, w którym znajdowało się roczne dziecko. Sytuacje te
wprawiły w oburzenie polityków Konfederacji
, którzy twierdzą, że życie zwierząt jest stawiane wyżej od życia ludzi.
Niedźwiedź chodził po centrum Przemyśla w czwartkowy wieczór. Zwierzę było widziane
na miejskim rynku
, a następnie przepłynęło rzekę i udało się w nieznanym kierunku. Przemyska Straż Miejska informuje o
skierowaniu dodatkowych sił w rejon parku
, w którym niedźwiedź był widziany po raz ostatni.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
- [Musimy] sprawdzić, czy ewentualnie niedźwiedź
nie stwarza żadnego zagrożenia
dla mieszkańców miasta - powiedział
Jan Geneja
, komendant Straży Miejskiej.
Po
wywróceniu przez dzika dziecięcego wózek w Krakowie
, do szpitala trafiła natomiast
roczna dziewczynka z obrażeniami głowy
. Jej stan nie zagraża życiu. Spotkanie z dzikiem nie zostało zgłoszone policji, jednak władze miasta zainteresowały się sprawą po doniesieniach mediów. W związku z atakiem zwołano
specjalne spotkanie miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego
, który ma zająć się aktywnością dzików na Klinach, a więc w dzielnicy, w której doszło do zdarzenia.
Wydarzenie to zostało przez częśc komentujących, w tym polityków,
przedstawione jako "atak dzika na wózek"
. W piątek po spotkaniu zespołu zarządzania kryzysowego przedstawiono jednak inną wersję zdarzenia -
pies spłoszył przebywające w zagajniku dziki
, które zaczęły uciekać. Na drodze ich ucieczki znalazła się
kobieta spacerująca z wózkiem
, który został
przypadkowo przewrócony
przez przestraszonego dzika. Magistrat zapowiedział też zwiększenie do sześciu liczby miejskich odłowni dzików, a więc pułapek, kóre pozwalają
w sposób humanitarny wywozić te zwierzęta
poza tereny zamieszkane przez ludzi.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Oba zdarzenia zaalarmowały jednak polityków Konfederacji.
"
Bambiniści mają krew dziecka na rękach
. Uważajcie na swoje dzieci, jeśli idioci z rządu dopuszczają zasiedlanie Waszych miast dzikimi zwierzętami" - napisał na Twitterze
Krzysztof Bosak
, odnosząc się do krakowskich wydarzeń. Dodał, że sam w przeszłości musiał "
chronić piątkę małych dzieci przed stadem dzików"
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
"
Na ile ofiar są gotowi politycy lewicy
i rozemocjonowani fani lewicy? Dlaczego
zdrowie i bezpieczeństwo człowieka
nie jest nawet równie ważne co dzika?" - wtórował mu polityk tej samej partii,
Marcin Możdżonek
. Z kolei poseł Konfederacji,
Ryszard Wilk
, ostrzegł, że podejście Ministerstwa Klimatu i Środowiska do zwierząt w miastach
może doprowadzić do tragedii
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.