trwa liczenie głosów po wyborach parlamentarnych. Trwały one sześć tygodni, podczas których oddano ponad 600 milionów głosów. Pierwsze wyniki wskazują na umocnienie
Indyjskiej Partii Ludowej
pod przywództwem
premiera Narendry Modiego
. Partia prowadzi w większości okręgów wyborczych i może liczyć na około 300 miejsc z 543 w niższej izbie parlamentu.
Tymczasem media relacjonują przebieg wyborów i reakcje lokalnych polityków na pierwsze wyniki. W sieci pojawiło się m.in. nagranie z miejscowości Dźalandhar. Startujący tam w wyborach
Neetu Shuttern Wala popłakał się przed kamerą
, gdy dowiedział się, że
zagłosowało na niego tylko pięć osób
.
Później, po oficjalnym podliczeniu głosów okazało się, że głosów zdobył znacznie więcej,
bo aż 856
. To i tak nie pozwoliło mu wygrać wyborów. W tak zwanym międzyczasie, zanim kandydat poznał te wyniki, zdążył podzielić się rozgoryczeniem, W wywiadzie dla lokalnej telewizji za niepowodzenie obwiniał przede
wszystkim swoją rodzinę
. Okazało się, że głosowało w niej dziewięć osób, niektórzy więc musieli zagłosować na kogoś innego.
- Jak masz liczyć na wsparcie z zewnątrz, skoro nawet twoja rodzina cię nie wspiera? - pytał, przecierając łzy.
Powiedział też, że jego kiepski wynik może być efektem
manipulacji maszyn do głosowania
. Indie całkowicie odeszły już od głosowania na papierze, właśnie po to, by ograniczyć liczbę oszustw wyborczych.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.