Logo
  • DONALD
  • ROZMAWIAMY Z MŁODYM KOMINIARZEM I PYTAMY O KOMINY, DACHY I KOMINIARKI

Rozmawiamy z młodym kominiarzem i pytamy o kominy, dachy i kominiarki

27.12.2022, 12:50
donald.pl: Ile się zarabia na dachach?
Wiktor: To zależy jak dana firma się rozlicza. Ja pracuję tak, że im więcej zrobię, tym więcej zarobię. Właściwie nie ma górnych i dolnych limitów, da się nic nie zarobić i da się zarobić nawet kilkanaście tysięcy zł. Oczywiście zależy też od tego, czy pracuje się w małym czy dużym mieście, do tego mistrzowie kominiarscy mają wyższe stawki.
donald.pl: Skąd się biorą kominiarze i skąd wziąłeś się akurat w tej robocie, a nie innej?
Wiktor: Strzelam, że jakieś 80% kominiarzy kontynuuje tradycję rodzinną. U mnie też tak było, pradziadek był kominiarzem, tata też.
donald.pl: Macie jakiegoś króla kominiarzy, który powołuje na służbę, czy jak to się formalnie odbywa? Co by się stało, jakby ktoś kupił sobie strój, pooglądał coś na YouTube i uznał, że już jest kominiarzem, zaczął zbierać zlecenia?
Wiktor: To mógłby najwyżej kalendarze rozdawać. Tu spektrum wiedzy jest bardzo szerokie, bo trzeba umieć zwijać linę, ale też znać prawo i procedury. Nad wszystkim czuwają organizacje zrzeszające na przykład mistrzów kominiarskich. To właśnie one prowadzą rozmowy i konsultacje ze stroną rządową czy nadzorem budowlanym. Przykładem takiej organizacji jest Korporacja Mistrzów Kominiarskich Województwa Śląskiego.
donald.pl: Jak często praca polega na rutynowej kontroli, a jak często trzeba podwinąć rękawy i podziałać fizycznie?
Wiktor: U nas właśnie się rękawy opuszcza i mocno związuje. Tak, żeby sadza nie dostała się pod koler czyli tę naszą kurtkę z guzikami. W sezonie grzewczym nawet co drugi dzień trzeba interweniować i działać "na brudno", nawet dzisiaj miałem okazję wybierać sadzę i pomazać się smołą.
donald.pl: Jakich narzędzi używacie? Rozwój technologii dużo namieszał w waszym zawodzie?
Wiktor: Podstawą kiedyś była lina i kulka ze szczotką, są one tak naprawdę niezastąpione i używane do dzisiaj. Specyfika pracy jednak znacząco się zmieniła: teraz używamy wielu rodzajów kamer, czujników, analizatorów spalin, a nawet ciężkiego sprzętu na przykład do frezowania albo czyszczenia mechanicznego kominów.
donald.pl: Czy zdarzało ci się odmówić zlecenia, bo coś wyglądało na zbyt duży hardcore albo zwyczajnie nie ufałeś dachowi
Wiktor: Jasne że tak. Ludzie przy projektowaniu i budowie domu często zapominają, że nie potrafimy latać. Wiele jest domów o skośnych dachach, gdzie nie przewidziano niestety ław kominiarskich. O ile latem można zaryzykować, tak zimą to proszenie się o kłopoty.
donald.pl: Jak wygląda rozwój w takiej pracy? Co trzeba robić, żeby nadążać?
Wiktor: Rozwój to kwestia bardzo indywidualna, jedni chcą, drudzy nie bardzo. Znam osoby, które po 30 latach w zawodzie dalej są pomocnikami, ale znam i takich, którzy po 6 latach od przyjęcia zostali mistrzami w tym zawodzie. Trzeba kształcić się samemu, czytać różne nowelizacje ustaw czy w ogóle zmiany w prawie. Ja dużo nauczyłem od moich kolegów z zakładu, w którym pracuję. To świetni ludzie z naprawdę długim stażem pracy.
donald.pl: A przygotowanie fizyczne?
Wiktor: Osobiście uważam że w tym zawodzie trzeba o siebie dbać. Nie lubię tego stereotypu, że kominiarz to grubszy pan z wąsem. Według mnie im jesteś sprawniejszy, tym bardziej bezpieczny. Mam na myśli to, że warto choćby umieć się podciągnąć, gdy drabina zawiedzie. Latem zdecydowanie wyzwaniem jest też temperatura. Niestety nie mamy możliwości zmiany koloru umundurowania tak, aby zmniejszyć duchotę. Więc przydaje się kondycja.
donald.pl: Co najbardziej doskwiera w tej pracy? Jest jakaś choroba zawodowa?
Wiktor: Przede wszystkim rak. Mamy bardzo dużo do czynienia z substancjami rakotwórczymi.
donald.pl: Czy ktoś, kto ma lęk wysokości może pracować w tym zawodzie?
Wiktor: Jeżeli ktoś ten strach pokona, to pewnie tak. Nie da się schować za biurkiem, nie obejdzie się bez zwiedzania dachów. W końcu i tak zdarzają się miejsca, w których nogi robią się miękkie.


donald.pl: A czy w tym zawodzie zdarzają się kobiety? Co się wtedy mówi, kominiarka czy pani kominiarz?
Wiktor: Jasne, nie jest ich dużo, ale za to są bardzo skuteczne i dobrze wykonują swoją pracę. Nawet ostatnio miałem okazję poznać kobietę w cylindrze, co wzbudziło we mnie niesamowitą radość.
donald.pl: Ale kominiarka czy pani kominiarz? xD
Wiktor: Myślę, że kominiarka brzmi lepiej xD
donald.pl: A kiedy zacząłeś się wdrażać i w ogóle zdecydowałeś, że też to będziesz robił?
Wiktor: Myślę, że w okolicach 18 roku życia, gdy zacząłem zastanawiać się nad zmianą dotychczasowej pracy. Chociaż tak właściwie to praca taty interesowała mnie od najmłodszych lat. Jedna z takich sytuacji, która utkwiła mi w głowie, to gdy do taty zadzwonił w nocy telefon, a on zaczął się ubierać w swój mundur.
donald.pl: A kto nagle w nocy potrzebuje kominiarza?
Wiktor: Straż pożarna, chodziło o pożar komina.
donald.pl: Często tak się zdarza?
Wiktor: Różnie. Straż pożarna po ugaszeniu pożaru przewodu kominowego ma obowiązek wystawić zakaz używania urządzeń grzewczych podłączonych do tego przewodu. Zakaz ten zdjąć może jedynie kominiarz po sprawdzeniu stanu tego komina. Często palące się kominy ulegają rozszczelnieniu, co może doprowadzić do zatrucia dymem.
donald.pl: Słyszałeś o pożarze straży pożarnej, która miała pożar komina i musiała przyjechać inna straż pożarna, żeby ugasić tę płonącą?
Wiktor: Nie?
donald.pl: (づ。◕‿‿◕。)づ
Wiktor: Jak to mówią, "szewc bez butów chodzi". Do pożarów dochodziło, dochodzi i będzie dochodzić, dlatego warto zadbać o swoje kominy, raz ze względu na swoje zdrowie i mienie. I dla oszczędności.
donald.pl: A na czym polegają możliwie oszczędności?
Wiktor: Żeby wycisnąć 100% ze swojego źródła ogrzewania paliwem stałym, podstawą jest prawidłowy ciąg w kominie. Cieplej i taniej.
donald.pl: A nawiązując do tego zwyczaju o łapaniu guzika: zdarzyło się, że ktoś nie miał swojego i podszedł złapać za twój guzik?
Wiktor: Tak. Nawet się przestraszyłem, bo pan był 140-kg kafarem, kawał chłopa.
donald.pl: Tsooo xD
Wiktor: Potem się okazało, że jest przemiły. Innym razem jakaś starsza pani zagapiła się i wpadła na znak drogowy. Ogólnie ludzie reagują z sympatią i poznawanie wielu nowych osób to jedna z zalet zawodu.
donald.pl: Czego ci życzyć?
Wiktor: Płaskich i wysokich dachów. Ładne widoki, a ryzyko żadne.
donald.pl: Życzymy płaskich i wysokich dachów, pokaż no jakieś foty z roboty.


Wiktor: Dzięki, jeżeli ktoś chce śledzić to zapraszam tu:
https://www.instagram.com/wiktor_kominiarz_dydak/
Zobacz też: 

Dokarm kaczkę przez internet

Dzięki, że jesteś na Donald.pl. Zobacz nasz manifest na Patronite, dowiedz się co próbujemy zrobić i czy chcesz być tego częścią:

https://patronite.pl/donaldpl

* Sprawdź nasz kanał na Telegramie - codziennie wysyłamy tu najważniejsze wiadomości: https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »

Źródła:

1. https://www.facebook.com/BroczynoStraz/posts/536609285180163https://www.facebook.com/BroczynoStraz/posts/536609285180163
2. https://www.instagram.com/wiktor_kominiarz_dydak/https://www.instagram.com/wiktor_kominiarz_dydak/
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA