gromadzenie danych o wynagrodzeniach zatrudnionych w szpitalach i przychodniach w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu
. Prace nad przepisami przebiegały w ekspresowym tempie w związku z rozlewającymi się w mediach doniesieniami na temat afery w Szpitalu Południowym w Warszawie.
Proponowana przez parlament nowelizacja powoli by Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji mogła gromadzić dane o wynagrodzeniach powiązane z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu. Ma to być odpowiedź na doniesienia o ekstremalnie dużych wynagrodzeniach niektórych medyków. Rządzący uważają, że dzięki przepisom uda się ustalić ile zarabia konkretna osoba, jeśli pracuje w kilku podmiotach jednocześnie albo w jednym podmiocie, ale jest w nim zatrudniona zarówno na etacie, jak i na kontrakcie.
Już wówczas ekspert Polskiego Towarzystwa Gospodarczego Wojciech Wiśniewski zwrócił uwagę, że
przepisy mają lukę
, która pozwoli lekarzom unikać ujawnienia wysokich zarobków i
nie pomoże w usuwaniu nieprawidłowości w systemie
. Chodzi o to, że ustawa zezwoli na sprawdzanie wysokości wynagrodzenia po numerze PESEL. Ekspert zauważa, że
często placówki medyczne pospisują umowy ze spółkami, a te nie będą do tego zobowiązane:
- Placówki medyczne podpisują kontrakty nie tylko z osobami prowadzącymi jednoosobową działalność gospodarczą, ale także z osobami prawnymi, np. spółkami czy spółdzielniami lekarskimi. One nie mają numeru PESEL czy prawa wykonywania zawodu, tylko numer NIP, REGON. I by wykonać usługi dla szpitala, podpisują samodzielnie umowy z personelem medycznym. Taka praktyka jest np. w radiologii. Na realizację rezonansu czy tomografii szpitale często zawierają umowy z podwykonawcami, którymi są np. duże zagraniczne sieci diagnostyczne - wskazywał ekspert w rozmowie z Business Insiderem.
- AOTMiT nie będzie więc wiedział, ile spółki spółdzielnie płacą swoim podwykonawcom, a tam też mamy do czynienia z kominami płacowymi. By AOTMiT miał taką wiedzę, ustawa musiałaby też przewidywać integrację informacji z Krajową Administracją Skarbową - dodawał wówczas Wiśniewski.
W tym kontekście lekarz onkolog, Jakub Kosikowski, prowadzący jeden z programów w Kanale Zero, zwrócił uwagę, że
ustawa nie dotknie spółki neurochirurgów, którzy zarabiali 26 tys. zł za godzinę,
o której pisała ostatnio Wirtualna Polska.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"I słyszałam, że w tych najtrudniejszych momentach, ktoś sobie odpalał jakieś moje takie głupotki i to pomagało mózgowi się przełączyć". Zobacz więcej »