
fot. Instagram @stuuburton
W ubiegłym tygodniu do Polski miał zostać
przetransportowany brytyjsko-polski youtuber Stuart K.-B
., znany jako
Stuu
. Influencer miał usłyszeć
zarzuty w związku z aferą Pandora Gate
. W lipcu brytyjski sąd wydał decyzję, że Stuu może zostać wydany Polsce w związku z podejrzeniem przez polskie służby popełnienia przez niego przestępstw s*ksualnych wobec nieletnich.
Warszawska prokuratura w wyniku śledztwa wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów Stuartowi K.-B. jeszcze w październiku 2023 roku.
Wczoraj doszło do przesłuchania youtubera w charakterze podejrzanego. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty.
Chodzi o rozpijanie nieletnich i czyny o charakterze s*ksualnym z małoletnimi poniżej 15. roku życia:
- Dotyczą czynów, których miał się dopuścić w okresie
od sierpnia 2015 roku do sierpnia 2018 roku
- poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
Co istotne Stuu nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień:
- Podejrzany
nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, odmówił składania wyjaśnień
, zakomunikował, że złoży wyjaśnienia po zapoznaniu się z całością materiału dowodowego. Odpowiadał natomiast na pytania obrońców, przy czym pytania te nie dotyczyły zarzucanych mu czynów, ale okoliczności bardziej formalnych, mających związek z ewentualnym dalszym stosowaniem aresztowania - powiedział prok. Skiba.
Przekazano także, że prokuratura skieruje wniosek do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa o
utrzymanie stosowania aresztu
.
- Na dalszym etapie planowane będzie przeprowadzenie badań sądowo-psychiatrycznych z udziałem podejrzanego, a także s*ksuologicznych, co ma związek z czynami, o których popełnienie jest podejrzany - zauważył.
Prokurator dodał także, że
nie są to pierwsze i ostatnie zarzuty w tej sprawie
:
- Cześć z postępowań na terenie okręgu warszawskiego zakończyła się prawomocnymi postanowieniami o umorzeniu śledztw. Być może wynika to z faktu, że były one najgorzej udokumentowane. Natomiast, żeby ta sprawa nie miała różnych wątków pobocznych, które w pewien sposób mogłyby optykę całego postępowania zakłócać, część dowodów została wyłączona do odrębnego postępowania - wyjaśnił.