, znowu szykuje się nam zima stulecia" - czytamy w towarzyszącym zdjęciom wpisie.
"Dzielni myśliwi nurkują w hipermarketowych śmietnikach i z ogromnym poświęceniem
zdobywają pożywienie dla saren, dzików i jeleni, żeby nie umarły z głodu
".
Aktywiści podkreślają, że rozrzucanie żywności w lesie nie jest konieczne.
"Bardzo cieszy nas, że jedzenie się nie zmarnowało, choć według ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności,
powinno raczej trafić do organizacji pożytku publicznego, a nie do śmietnika, a tym bardziej pod ambonę
- pomidory, bataty i ananasy nie są naturalnym pokarmem dzikich zwierząt, a koło łowieckie to nie organizacja pożytku publicznego" - tłumaczą.
Związek dodaje, że przy występujących ostatnio w Polsce łagodnych zimach
pomidory nie będą cieszyć się zainteresowaniem dzikich zwierząt
.
"Ich organizmy doskonale adoptują się do zmieniających pór roku, a i zimy w Polsce od lat są łagodne, zwłaszcza na Mazowszu".
"Jeśli widzicie podobne wysypisko w lesie, co dobre może się przydać w kuchni, a resztę dokumentować i zgłaszać nadleśnictwu jako zaśmiecanie.
Nauczmy myśliwych, że las to nie śmietnik
" - kwitują.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.