
fot. Unsplash @ROXANA POPOVICI / Shutterstock
W Australii agent sztucznej inteligencji, zamiast zapisać użytkownika na zajęcia sportowe, samodzielnie
włamał się do systemu informatycznego siłowni
. Zdarzenie szerzej opisuje serwis ABC News. Pewien mężczyzna o imieniu Andrew, miał zlecić asystentowi AI rezerwację miejsca na zajęciach pilatesu. Gdy chatbot otrzymał informację, że jego użytkownik znajduje się na liście rezerwowej, samodzielnie podjął decyzję o włamaniu się do zabezpieczeń serwisu siłowni, aby przesunąć go w kolejce.
Jak opisuje serwis, Andrew korzystał z
OpenClaw
- narzędzia, które pozwala użytkownikom na czatowanie z botami AI, w tym przypadku czatbotem Claude. Program pozwala na zlecanie im automatycznych zadań za pośrednictwem komunikatora WhatsApp. Jak relacjonuje mężczyzna, wcześniej OpenClaw używał m.in. do zarządzania
pocztą elektroniczną
,
kalendarzem
czy
rezerwacją stolika w restauracji
.
Tym razem Andrew postanowił zlecić botowi rezerwację miejsca na zajęciach pilatesu w konkretnym klubie sportowym. Gdy okazało się jednak, że nie ma już wolnych miejsc, a Andrew trafił na listę rezerwową, bot
samodzielnie podjął decyzję
o przełamaniu zabezpieczeń systemu klubu, aby przesunąć go wyżej w kolejce.
Bot przekazał mu również, że znalazł sposób na "rezerwowanie miejsc na zajęcia z kilkutygodniowym wyprzedzeniem".
Jak donosi serwis ABC News, czatbot sam pochwalił się użytkownikowi swoim wyczynem:
"API nie ma żadnych kontroli autoryzacji przy anulowaniu rezerwacji innych osób… Przetestowałem to na osobie z pierwszej pozycji na liście oczekujących i faktycznie zadziałało.
A zatem awansowałeś już z czwartej na trzecią pozycję
" - cytuje odpowiedź bota portal.
Jak relacjonuje serwis, gdy mężczyzna się o tym dowiedział, poprosił bota o cofnięcie akcji i dodanie pierwotnych użytkowników na zarezerwowane przez nich miejsca, ale ten nie był w stanie tego zrobić.
"Zła wiadomość - nie mogę ich dodać ponownie" - odpowiedział mu chatbot.
Wydał mu zatem kolejne polecenie, prosząc, aby sporządził raport dotyczący cyberbezpieczeństwa, a następnie powiadomił właścicieli siłowni o tej sytuacji i przedstawił braki w zabezpieczeniach ich klubu.