
fot. Instagram @marysiaschreiber
Marianna Schreiber
w sesji Q&A na Instagramie ponownie odniosła się do swojego rozstania z
Piotrem Korczarowskim
. Odpowiadając na jedno z pytań internautów, wyraźnie zaznaczyła, że "ta relacja jest przeszłością".
Schreiber w zeszłym roku sfinalizowała rozwód z posłem PiS,
Łukaszem Schreiberem
. Po burzliwym związku z synem europosła tej partii,
Przemysławem Czarneckim
, który zakończył się oskarżeniami o przemoc domową, w kwietniu potwierdziła swoją kolejną relację, tym razem z
Piotrem Korczarowskim
, byłym współpracownikiem Grzegorza Brauna. W listopadzie para rozstała się, co Schreiber ogłosiła w mediach społecznościowych.
-
Rozstaliśmy się z Piotrem ostatecznie
, nie będzie już żadnych powrotów ani tym podobnych. Po prostu wyszło po czasie, że patrzymy zupełnie inaczej na rzeczywistość i gdzieś tam te nasze dwa światy nie schodzą się po drodze w jeden. Uznaliśmy, że tak będzie dla nas lepiej, bo po prostu obydwoje momentami ciągnęliśmy się w dół - wyjaśniała wówczas celebrytka.
Dwa miesiące później przyznała natomiast, że
powodem rozstania były zdrady Korczarowskiego.
W weekend, odpowiadając na pytania internautów, ponownie odniosła się do swojej relacji z byłym współpracownikiem Brauna. Jedno z pytań dotyczyło materiału, jaki na temat Korczarowskiego zrealizował Szalony Reporter.
"Ta relacja jest przeszłością. Nie oglądałam i nie interesuje mnie"
- napisała Schreiber.
Swojego byłego partnera wspomniała również przy okazji pytania o to, czy "lubi swoje zwierzęce oczy".
"Taa, Piotrek pisał jakiejś dziewczynie, że mam takie oczy, ale w sumie to dla mnie komplement, bo
zwierzęta są lepsze niż ludzie
" - napisała.