
Fot. East News / X @HotstockPL
Z ustaleń
Faktu
wynika, że pracownicy niektórych sklepów
sieci Dino
mieli otrzymać wytyczne dotyczące planowania urlopów. Redakcja dotarła do dokumentu skierowanego do pracowników, z którego wynika, że w sezonie letnim, czyli w czerwcu, lipcu bądź sierpniu zalecane ma być
unikanie dwutygodniowych urlopów.
Dokument, do którego dotarł
Fakt,
miał zawierać listę zasad dotyczących planowania urlopów. Wśród wytyczny znalazły się zalecenia, takie jak
nieplanowanie urlopów przed świętami
, bo - jak podkreślono - "pracujemy w handlu i jest to najbardziej obrotowy czas, gdzie wszystkie ręce do pracy są potrzebne". Pojawił się również zapis dotyczący jednoczesnego przebywania na urlopie
maksymalnie dwóch osób
, wymóg, aby już
od stycznia planować urlopy
oraz wytyczne dotyczące
nieplanowania dwutygodniowych urlopów wakacyjnych w sezonie letnim
, tj czerwiec-sierpień.
Sprawę skomentował
Wojciech Jendrusiak z OPZZ Konfederacja Pracy
, który w rozmowie z
Faktem
stwierdził, że ujawniona lista jest skandalem dla sieci sklepów Dino.
- Już teraz pracownicy wykonują swoje obowiązki przy skrajnym obciążeniu pracą.
Standardem są trzy osoby na market na zmianę
. Jeżeli ktoś zachoruje, a o to w Dino nie jest trudno, to zdarza się, że
market obsługuje tylko dwóch pracowników
. W zamian otrzymują pensje ledwo przekraczającą najniższą krajową, brak socjalu, i ogranicza im się spędzenie wakacji z dziećmi.
To skandal
- powiedział.
Przyznał również, że jako OPZZ Konfederacja Pracy wciąż pozostają w sporze z Dino. Organizacja postuluje o podwyżki dla pracowników sklepów oraz wprowadzenie zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.
-
Potrzebujemy dodatkowych rąk do pracy
i o to postulujemy w trwającym sporze zbiorowym z Dino, a także podwyżek i wprowadzenia zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, co przy tego typu działalności jest obowiązkowe. Miliardowe zyski Dino to w zdecydowanej większości ciężka praca ludzi na marketach i magazynach. Bez nich nie byłoby tych zysków, dlatego tym ludziom należą się godne warunki pracy, adekwatna pensja i szacunek - powiedział.
Z początkiem grudnia pisaliśmy, że zrzeszeni w związku zawodowym pracownicy Dino grożą strajkiem, jeśli warunki ich pracy nie ulegną poprawie. Wówczas skarżyli się m.in. na niskie wynagrodzenia i brak świadczeń socjalnych, ale również łamanie prawa pracy.
Przypomnijmy również, że Dino należy do najszybciej rosnących sieci handlowych w Polsce, o czym świadczą wyniki finansowe i tempo ekspansji. W 2024 r. spółka osiągnęła przychody przekraczające
29 mld zł
, notując dwucyfrowy wzrost rok do roku, a liczba sklepów zwiększyła się do blisko
2,7 tysiąca
.