Lewica. Prawica. Bogaci.

Kelner pozwany przez pracodawcę, bo rozlał wino na torebkę za $30 000

7 września 2018 roku Maryana Beyder
zatrzymała się na obiad
w restauracji w Alpine Country Club w Demarest w New Jersey.
Podczas posiłku doszło do nieprzyjemnej sytuacji -
kelner, który nalewał czerwone wino, oblał nim ją, jej męża i jej różową torebkę.
Torebka okazała się bardzo cenna, to model Hermes Kelly wart około
30 tysięcy dolarów.
Po wielokrotnym żądaniu Beyder,
by
klub pokrył koszty szkód, klientka postanowiła pozwać właściciela.
W związku z tym, w poniedziałek
klub postanowił pociągnąć do odpowiedzialności swojego pracownika
, który wylał wino na torebkę klientki, również go pozywając.
Prawniczka klientki Alexandra Errico w rozmowie z
New York Post
stwierdziła, że
ona i jej klientka są zbulwersowane całą sytuacją.
"To nie ma absolutnie nic wspólnego z kelnerem, nie chciałyśmy żadnych pieniędzy od kelnera
. Nigdy nie było intencją mojej klientki, by w ogóle ścigać tę osobę
- powiedziała w rozmowie z
New York Post.
"Naszym jedynym zamiarem było to, aby pracodawca wziął na siebie odpowiedzialność"
 - dodała.
Errico w rozmowie z
New York Post
narzeka również, że
właściciel klubu
w rozmowie z serwisem Vice
krytykował klientkę za posiadanie tak drogiej torebki.
Stwierdził, że "to problemy bogatych ludzi". Według prawniczki nie mogli pojąć, że torebka może być tak droga.
Torebki Hermes Kelly, nazwane od nazwiska Grace Kelly, są jednymi z najdroższych na świecie. Jedna z nich została sprzedana na aukcji za 125 tysięcy dolarów.