fot. East News / Instagram @ diozpl / Facebook @llitewka
Wczoraj media obiegła informacja o
śmierci posła Nowej Lewicy Łukasza Litewki
. Polityk, który zasłynął m.in. szeregiem akcji charytatywnych, zginął w wypadku w Sosnowcu. W czasie jazdy rowerem został potrącony przez samochód. W sieci zaczęły pojawiać się spekulacje, że wypadek nie był przypadkiem. Policja zaapelowała jednak o zachowanie zdrowego rozsądku podczas komentowania sprawy:
Śmierć Litewki wywołała
głębokie poruszenie
. W sieci pojawiło się wiele wpisów, w których złożono kondolencje rodzinie i osobom związanym z politykiem. Oprócz tego pojawiły się także wpisy, w których wspominano akcje, w które włączał się lub inicjował Litewka.
Głos zabrał także
Konrad Kuźmiński, prezes zarządu Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt
(DIOZ). Regularnie w sieci pojawiają się informacje na temat nieuzasadnionych interwencji, agresywne metody działania oraz tworzenie powiązanych podmiotów finansowych przez organizację. Jej działalnością zajmuje się już prokuratura i CBŚP.
Kuźmiński zamieścił kilka wpisów, w których zapowiedział, że zaplanowany na niedzielę
protest w obronie zwierząt przerodzi się w marsz w hołdzie Łukasza Litewki.
"W niedzielę miał być protest, a będzie marsz pamięci. Protest, który planowaliśmy jako głos w obronie zwierząt, dziś staje się także hołdem dla Łukasza Litewki. Łukasz był zawiedziony tym, co się dzieje. Widział obojętność, widział mur, który od lat blokuje realne zmiany. Mówił o tym wprost, bez kalkulacji i bez strachu. Mimo tego nie przestawał walczyć. Nie odwracał wzroku od cierpienia zwierząt i zawsze stawał po stronie tych, którzy sami nie mają głosu" - napisał.
"Walczył o zwierzęta. Walczył razem z nami o zerwanie łańcuchów. Wierzył, że to się może udać. Nie doczekał tego. Dziś jego już nie ma, ale zostaliśmy my. Zostaliśmy z odpowiedzialnością za to, co zaczęliśmy razem.
Zostaliśmy z obowiązkiem, żeby nie odpuścić i nie pozwolić, żeby to, o co walczył, zostało zapomniane.
Spotykamy się, żeby pamiętać, kim był i o co walczył. Spotykamy się, żeby jego walka trwała dalej" - dodał.
"Organizacje ochrony zwierząt i miłośnicy zwierząt w niedzielę o godz. 12:00 pod Sejmem RP oddadzą hołd tragicznie zmarłemu Łukaszowi Litewce w podziękowaniu za walkę o los zwierząt podczas planowanego od dawna Marszu dla Zwierząt. Łukasz Litewka nie doczekał zmian, o które walczył, lecz pozostaliśmy my, zobowiązani jego postawą i pamięcią, by tę walkę kontynuować aż do jej spełnienia" - napisał w innym wpisie.
fot. Instagram @diozpl
Na słowa Kuźminskiego natychmiast zareagowała
posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska
. Polityczka nazwała działania szefa DIOZ
"Litewka Washingiem"
i zapowiedziała, że Lewica nie weźmie udziału w wydarzeniu:
"Lewica nie weźmie udziału w tym wydarzeniu. Traktujemy to jako
wykorzystywanie tragicznej śmierci naszego kolegi do promowania siebie
, a nie do upamiętnienia Łukasza. Nie ma zgody na "Litewka Washing"" - napisała.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.