Wydarzenia minionej nocy wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołały falę komentarzy medialnych i politycznych. Głos w tej sprawie zabrał również
Wojciech Cejrowski
, który wezwał prezydenta, aby pokierował możliwym strajkiem narodu.
30 października przed godziną 18 pojawiły się oficjalne komunikaty Komendy Głównej Policji oraz Komendy Stołecznej Policji,
potwierdzające wejście funkcjonariuszy na teren siedziby TK
. Poinformowano wówczas, że policja otrzymała od prokuratora generalnego Waldemara Żurka oraz sędzi TK Anny Korwin-Piotrowskiej pisma z wnioskiem o "zwrócenie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na trwające wokół budynku protesty".
Przed TK rozstawiono barierki odgradzające teren. Na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego opublikowano informację o zarządzeniu
przerwy w czynnościach służbowych pełniącego obowiązki prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego
. Kierownictwo nad instytucją przejęła sędzia
Anna Korwin-Piotrowska
, która ma być najstarsza stażem.
Prezydent Karol Nawrocki, który wczoraj wieczorem był w trakcie podróży do Senegalu, przerwał podróż i wrócił do kraju. Jeszcze w nocy
Karol Nawrocki przybył do Trybunału Konstytucyjnego
. Przy wchodzeniu prezydenta do Trybunału doszło do przepychanek, co komentowali sędziowie, m.in. Maciej Berek, który napisał, że prezydent "zaatakował fizycznie sędziów Trybunału Konstytucyjnego".
W związku z wydarzeniami wywiązała się
kłótnia rządu i opozycji
. Szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec stwierdził, że prezydent Nawrocki "łokciami potraktował" sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
"Czego można było oczekiwać od bramkarza spod Grand Hotelu? Wstyd i Hańba" - czytamy we wpisie Grabca w serwisie X.
W sprawie zareagowali współpracownicy głowy państwa, w tym doradca prezydenta Błażej Poboży, który odpowiedział, że to nietykalność prezydenta Nawrockiego została naruszona. Z kolei Mateusz Morawiecki stwierdził, że władza przyjęła białoruskie metody działania.
Minionej nocy Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek poinformował również o skierowaniu do TK
pięciu wniosków o uchylenie immunitetu sędziowskiego, obejmujących m.in. Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego
, oraz o wysłaniu na miejsce prokuratora Andrzeja Piasecznego.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Tymczasem głos w sprawie całonocnych manifestacji zabrał również
Wojciech Cejrowski
, który w opublikowanym wpisie na Facebooku wezwał prezydenta, aby ten "stanął na czele narodu". Jednocześnie wskazał, że prezydentowi potrzebne jest wsparcie obywateli, by przezwyciężyć rządy Tuska.
"Nawrocki nie ma dywizji, więc nie ma władzy realnej. Tusk wydaje rozkazy i policja ich słucha. Nawrockiego resorty siłowe nie słuchają. No ale...
Nawrocki może mieć za sobą dywizje zbudowane z narodu
. To trudne, ale bywa skuteczne" - napisał.
We wpisie Cejrowski porównał obecną sytuację z Trybunałem Konstytucyjnym w Polsce do strajków solidarnościowych. Jak stwierdził, to dzięki inicjatywie społecznej, udało się znieść komunizm.
"Czy prezydent Nawrocki ma to w sobie by stanąć na czele narodu, nie wiem. Czy naród ma już dość tego co robi władza i zechce stanąć przeciw władzy, też nie wiem. Każda władza taka jak Tusk, a przed nim komuniści, kiedyś w końcu przeciąga strunę i w narodzie coś nagle pęka" - zastanawiał się.
Zdaniem Cejrowskiego, istnieją teraz tylko dwie możliwości - albo wybuchną oddolne protesty narodu, albo prezydent stanie na czele tłumu i poprowadzi taki strajk.
"
Lider musi być osobiście na przedzie i wołać ZA MNĄ
. Nie jest liderem ktoś, kto zza biurka woła "do ataku" i puszcza wojsko przodem" - podsumował.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma". Zobacz więcej »