Logo
  • DONALD
  • TRUMP ZBIERA PIENIĄDZE NA "OBRONĘ WYBORÓW", ALE POŁOWA PÓJDZIE NA SPŁATĘ DŁUGU PO KAMPANII

Trump zbiera pieniądze na "obronę wyborów", ale połowa pójdzie na spłatę długu po kampanii

11.11.2020, 08:00
Sztab
Donalda Trumpa
już dzień po głosowaniu w wyborach prezydenkich ogłosił
zbiórkę na "fundusz obrony wyborów"
. Do potencjalnych darczyńców wysłano miiony maili i SMS-ów, zachęcając do wpłat. Na specjalnie uruchomionej stronie internetowej przekonuje się ich, że ś
rodki potrzebne są na sądową walkę o ponowne przeliczanie głosów
CBS zauważa jednak, że w informacji o "funduszu obrony wyborów" drobnym drukiem zaznaczono, że
50% z kwoty zebranej przez sztab Trumpa zostanie przeznaczone na spłacenie długu kampanii wyborczej,
a druga połowa trafi na fundusz ponownego przeliczania głosów.
Kolejne szczegółowe informacje na stronie informują również, że
pierwsze 5 tysięcy dolarów
z każdej wpłaty darczyńców trafia na konto
komitetu Save America
. Według informacji CBS, został on zarejestrowany w poniedziałek i jest powiązany z
komitetem Trumpa Make America Great Again
. Nieoficjalnie mówi się, że Trump w ten sposób już zaczyna zbierać fundusze na wybory w 2024 roku. Jak zauważają media, zgodnie z dokumentacją Save America środki mogą być przeznaczane również na finansowanie członków Kongresu, dzięki czemu Trump będzie mógł nadal wywierać wpływ na Partię Republikańską. 

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Nie wiadomo, jak duży jest dług kampanii Trumpa. Jak podkreślają amerykańskie media, głosy, że
Trumpowi zabrakło środków na m.in. emisję spotów telewizyjnych
, pojawiały się już w październiku. Dane Federalnej Komisji Wyborczej dotyczące finansowania kampanii za październik i listopad nie zostały jeszcze upublicznione. 
Prawnicy Trumpa złożyli dotąd 10 pozwów w sądach w m.in. Pensylwanii, Nevadzie, Arizonie i Michigan.
Wszystkie zostały odrzucone
z uwagi na brak dowodów na nieprawidłowości wyborcze. Prawdopodobnie dojdzie do ponownego przeliczenia głosów w
Georgii,
wynika to jednak ze stanowego prawa, które nakazuje taką praktykę, gdy różnica między kandydatami jest mniejsza niż 0,5 punktu procentowego. 
Ponowne przeliczanie głosów jest dla sztabów wyborczych bardzo kosztowne. W 2016 roku kandydatka Zielonych
Jill Stein
za wszczęcie takiej procedury w Wisconsin zapłaciła
3,5 miliona dolarów
. Wówczas wynik wyborów zmienił się o 131 głosów na korzyść Donalda Trumpa. 
Nie wiadomo, czy prawnikom Trumpa uda się uruchomić taką procedurę w jakimkolwiek stanie, bo - jak podkreślają amerykańskie media - póki co nie przedstawiono żadnych dowodów na oszustwa wyborcze, o których mówi urzędujący prezydent. 

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zobacz też: 

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA