
Fot. Instagram @prawdziwy_trap, @bedoes2115
Raper Bedoes przebywa obecnie w Los Angeles, gdzie pracuje nad nowym albumem. Niedawno opublikował na Instagramie relację, na której widać
puste opakowanie po gazie rozweselającym leżące na ulicy
. Przestrzegł swoich młodszych fanów przed sięganiem po tego typu używki, które jak podkreśla, stają się coraz bardziej popularne w Kalifornii. Bedoes podkreśla, że korzystanie z tego rodzaju używek stało się
"plagą wśród młodzieży"
, a trend ten został wykorzystany przez firmy, które tworzą smakowe gazy rozweselające, które są bardzo łatwo dostępne.
"To co tu widzicie to gaz rozweselający - jest to plaga szczególnie wśród małolatów w Kalifornii.
Ładują to w balony, na imprezach są one sprzedawane za centy. Tu macie przykład gazu o smaku kiwi
, co jest jeszcze bardziej szalone, bo jest robione tak, by te dzieciaki jeszcze bardziej zachęcić do ładowania tego" - opisuje.
Przestrzegając fanów przed substancją, przyznał również, że kiedyś sam brał różne używki, a dziś nie ma z tego ani jednego dobrego wspomnienia.
"Jak byłem małolatem to wpadłem w alko i zioło, bo chciałem być cool dla starszych kolegów, a dziś
nie mam ani jednego dobrego wspomnienia z tym związanego
. Więć jeśli jesteś małolatem i nigdy nic nie brałeś, to ty jesteś kotem i nie zmieniaj tego, a jeżeli jesteś w coś wje*any, to pamiętaj, że nigdy nie jest za późno żeby ogarnąć" - apeluje.
Podtlenek azotu, często nazywany
gazem rozweselającym
to dokładnie mieszanina tlenu i podtlenku azotu. W medycynie od dawna jest stosowany jako
środek przeciwbólowy
. Ma również działanie
rozweselające
. Dziś wdychanie gazu jest jedną z popularnych „zabaw” wśród młodzieży, szczególnie w Kalifornii. Niebezpieczny trend polegający na wdychaniu gazu, coraz częściej przeradza sie w stosowanie podtlenku azotu jako narkotyku. W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania przedstawiające młodych ludzi wdychających rozweselający gaz. Do szkodliwego trendu dołączył między innymi amerykański raper Lil Gnar, który zamieścił nagranie przedstawiające jak "bawi się" gazem rozweselającym.
Kwestia uzależniającego działania gazu rozweselającego była wcześniej poruszana m.in. przez
Kanye Westa
. Raper złożył skargę do Kalifornijskiej Izby Stomatologicznej, oskarżając dentystę Thomasa P. Connelly’ego o uzależnienie go od podtlenku azotu. Do sprawy miało dojść w czasie wykonywania tytanowej protezy zębowej wartej 850 tys. dolarów. Jak twierdzi przedstawiciel Westa, dentysta leczący zgryz rapera miał
regularnie dostarczać mu duże ilości gazu rozweselającego
w celach rekreacyjnych, pobierając za to ponad 50 tys. dolarów miesięcznie. Spowodowało to uzależnienie artysty od gazu, a to wpłynęło negatywnie na jego zdolność do tworzenia muzyki.