Książę Jan Lubomirski-Lanckoroński i hrabianka Helena Mańkowska
zostali małżeństwem w sierpniu ubiegłego roku. Teraz postanowili udzielić wywiadu dla magazynu Viva. Opowiedzieli w nim o tym, jak będą spędzać
święta
i jakie potrawy pojawią się na ich świątecznym stole.
Książę i hrabianka święta mają spędzać w Lubniewicach. Ma być około 20 gości:
- Święta spędzimy w Lubniewicach przy tym stole, który widać na zdjęciach, ale będzie więcej nakryć. Dołączą do nas moi rodzice, moje dzieci z pierwszego małżeństwa - Jeremi i Weronika. Być może uda nam się również pozyskać część rodziny mojej małżonki, która ma w Polsce dwóch braci - mówił Jan Lubomirski-Lanckoroński.
- Na co dzień mieszkamy w różnych miastach, więc święta są wspaniałą okazją, żeby spędzić ze sobą więcej czasu. Myślę, że razem z nami do Wigilii
zasiądzie ponad 20 osób
- dodała hrabianka.
Jeśli chodzi o potrawy, to książę przyznał, że w tym temacie tradycja, która sięga czterech wieków wstecz, jest trudna do podtrzymania, ponieważ trudno obecnie pozyskać ogony bobra, czy chrapy łosia:
- Są to 333 przepisy na potrawy mięsne, rybne, mleczne, pasztety, torty i ciasta.
Niektóre z nich byłyby dziś trudne do zrealizowania, no, chyba że dysponujemy ogonami bobra, chrapami łosia, mięsem z głuszca lub cietrzewia
… Ulubionym bohaterem przepisów Czernieckiego był kapłon - kastrowany i tuczony kogut, na którego przyrządzenie podaje kilkadziesiąt przepisów. Niedawno, już po raz ósmy, książka została wznowiona i wydana przez Muzeum Pałac w Wilanowie i moją fundację - przyznał.
Hrabianka zdradziła, że święta będą miały polsko-francuski charakter. Na stole ma się pojawić indyk faszerowany przegotowany własnoręcznie przez hrabiankę, ale także
bliny z kawiorem, łosoś, czy foie gras
:
- To będą święta polsko-francuskie. Na deser bûche de Noël, tradycyjne ciasto francuskie w kształcie polana drewna, czyli biszkopt z kremem maślanym o smaku orzecha laskowego, Grand Marnier lub kawy - powiedziała.
Podczas rozmowy z magazynem książę wyznał, że z hrabianką byli już wcześniej rodziną:
- Jestem wujem Heleny, ale piątego stopnia. W związku z tym małżonka traktuje mnie w odpowiedni sposób, z szacunkiem godnym starszego wuja - zdradził
Do propozycji potraw na książęcym świątecznym stole odniosła się Paulina Młynarska, która skrytykowała "zajadanie się
uprzednio torturowanych zwierząt":
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.