Logo
  • DONALD
  • UOKIK SPRAWDZIŁ, CZY JAKOŚĆ MĘSKICH UBRAŃ ZE SKLEPÓW JEST ZGODNA Z METKAMI I WYSZŁO, ŻE W 37% NIE

UOKiK sprawdził, czy jakość męskich ubrań ze sklepów jest zgodna z metkami i wyszło, że w 37% nie

07.11.2022, 08:30
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
rozpoczął cykl
kontroli odzieżowych
, w których sprawdza jakość ubrań sprzedawanych w sklepach i hurtowniach. Celem jest przede wszystkim ustalenie, czy deklaracje producentów dotyczące materiałów pokrywają się z rzeczywistością.
W jednej z pierwszych części cyklu skontrolowano
odzież męską: garnitury, marynarki, spodnie i koszule
. Inspektorzy ocenili oznakowanie oraz jakość 780 partii. Okazało się, że w
26%
przypadkach oznakowanie było nieprawidłowe. W laboratorium przetestowano natomiast 100 partii ubrań. Rzeczywisty skład produktów różnił się od tego podanego na etykiecie w
37%
- Konsumenci coraz częściej czytają etykiety i przywiązują większą wagę do jakości kupowanych produktów oraz sposobów ich wytworzenia. Powinni wiedzieć za co w rzeczywistości płacą, w tym zakresie niezbędne jest zaufanie do zapewnień sprzedawcy czy producenta. Kontrole Inspekcji Handlowej i szczegółowe badania w laboratorium UOKiK w Łodzi udowodniły, że informacje na etykietach o składzie ubrań zbyt często nie pokrywają się z rzeczywistością - mówi
Tomasz Chróstny,
Prezes UOKiK.
UOKiK przypomina, że etykiety i
oznakowanie
odzieży musi być ono trwałe, czytelne, widoczne i łatwo dostępne oraz starannie przymocowane. Musi również zawierać pełną i faktyczną informacje o składzie, a także zawierać dane producenta i cenę prodkutu. Tymczasem podczas kontroli inspektorzy zakwestionowali oznakowanie 21% skontrolowanych partii odzieży. 
"Najczęstsze błędy dotyczyły
zastosowania nieprawidłowych nazw
np. cotton zamiast bawełna oraz
niepełnej informacji o składzie
np. "90% bawełna „3% lycra", bez informacji o włóknach, które stanowią pozostałe 7%. W pięciu partiach producent zupełnie pominął informacje o składzie" - czytamy w komunikacie UOKiK. 
Ponadto Laboratorium Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Łodzi zbadało 100 partii produktów włókienniczych i zakwestionowało - z uwagi na
rozbieżności między rzeczywistym składem surowcowym a deklaracją producenta
- 37% z nich. Włókna naturalne, które są droższe, zastąpione były tańszymi - sztucznymi i syntetycznymi. Przykładowo, producent jednej z koszul deklarował skład "100% bawełna", tymczasem okazało się, że to 59,9% bawełna i 40,1% poliester. 
Pełny raport z kontroli oraz dokładny wykaz zakwestionowanych produktów można znaleźć na stronie UOKiK.
Teraz Urząd analizuje wyniki kontroli pod kątem możliwości postawienia przedsiębiorcom
zarzutów
. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów i wprowadzanie konsumentów w błąd prezes UOKiK może nałożyć karę do 10% obrotu. Dotychczas ukarał trzech producentów odzieżowych za fałszowanie składu produktów. Oprócz tego producentom grożą kary nakładane przez Inspekcję Handlową. 

Dokarm kaczkę przez internet

Dzięki, że jesteś na Donald.pl. Zobacz nasz manifest na Patronite, dowiedz się co próbujemy zrobić i czy chcesz być tego częścią:

https://patronite.pl/donaldpl

* Sprawdź nasz kanał na Telegramie - codziennie wysyłamy tu najważniejsze wiadomości: https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »

Źródła:

2. https://twitter.com/UOKiKgovPL/status/1588433365018955778?s=20&t=smsrPMgGWYsd8e-nV3Gg9ghttps://twitter.com/UOKiKgovPL/status/1588433365018955778?s=20&t=smsrPMgGWYsd8e-nV3Gg9g
Pokaż więcej (1)
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA