
fot. TTV / Instagram @di_em_em
Na antenę kanału
TTV
powraca program
Nasi w mundurach
. Według formuły osoby znane z mediów na własnej skórze przekonują się, jak wygląda wojskowy rygor i uczestniczą w
szkoleniu wojskowym prowadzonym przez żołnierzy GROM
. W poprzednich edycjach, program odwiedziło sporo celebrytów, w tym m.in. Jan Pirowski, Krzysztof Ufnal, Piotr "Stalowy" Sikora, Maciej Liziniewicz, Mateusz "Tarzan" Leśniak czy Joanna Opozda. Według zapowiedzi w czwartej edycji show pojawić się miał
syn Zenka Martyniuka - Daniel.
W ostatnich miesiącach potomek króla disco polo nie daje o sobie zapomnieć na Instagramie. Publikuje InstaStories, w których, prawdopodobnie będąc pod wpływem
nark*tyków i alk*holu
wyzywa swoich członków rodziny, w tym także Zenka i Danusię Martyniuków, a także swoją obecną żonę Faustynę.
W lutym Daniel Martyniuk
przepraszał za swoje zachowanie.
Zadeklarował także, że skorzysta z pomocy i
"pójdzie na leczenie"
, które od dawna sugerowali mu bliscy. Zapowiedział, że "odetnie się od wszystkiego", a jego obserwatorzy w pewnym czasie będą mogli go poznać jako "innego człowieka".
Faktycznie Martyniuk zniknął na jakiś czas z mediów społecznościowych, jednak pod koniec czerwca znowu zaczął publikować materiały, wskazujące na to, że nie zachował trzeźwości.
Premiera programu
Nasi w mundurach
zaplanowana jest na
początek października
, jednak nie wszystkie odcinki programu zostały jeszcze nagrane. Jak ustalił pudelek.pl Od wczoraj uczestnicy ponownie przebywają na planie, jednak
zabrakło na nim Daniela Martyniuka.
- Daniel nie dotarł w poniedziałek na zdjęcia, próbowaliśmy go ściągnąć. Nie wiadomo też, czy pojawi się dziś. Spodziewamy się niespodziewanego. Jego nieobecność nie przeszkadza jednak w realizacji programu - powiedziała serwisowi osoba z produkcji.
Kilka dni wcześniej Daniel Martyniuk mówił na InstaStories, że
oczekuje przelewu 100 tys. zł
, a dopiero potem - jak sugerował -
będzie można "coś ponagrywać"
. Można było sądzić, że chodzi o dalsze nagrania programu Nasi w mundurach:
- Lepiej rozmawiajcie z moimi rodzicami. 100 koła na konto, to wtedy możemy coś ponagrywać. Nara, fraj***y. Nie tak się postępuje. Nie fikać z Danielem Martyniukiem. Fikaliście za ostro - mówił.
- Za to wszystko podziękujcie moim rodzicom, okej? Się tak nie gra nieczystą grą. Okej? Miały być trzy dni za kasę, a nie teraz dziesięć - dodał.

fot. Instagram @di_em_em