
Fot. East News
Politycy Prawa i Sprawiedliwości
, którzy dołączyli do założonego przez
Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia Rozwój Plus
, nie obawiają się konsekwencji partyjnych, którymi
straszy ich Jarosław Kaczyński
i podkreślają, że działają dla dobra PiS-u.
Stowarzyszenie Rozwój Plus skupia w sobie tzw. "
frakcję Harcerzy"
w PiS, a więc zwolenników byłego premiera, Mateusza Morawieckiego. Z nieoficjalnych informacji wynika, że do inicjatywy dołączyło
kilkudziesięciu parlamentarzystów
, zarówno posłów, senatorów, jak i posłów do Parlamentu Europejskiego.
- Mam wielką nadzieję na to, że ci, którzy podjęli te działania, zrozumieją, że działają
na szkodę nie tylko Prawa i Sprawiedliwości
[...], ale i na szkodę Polski. Dzisiaj mamy po prostu fatalną władzę w Polsce i naprawdę trzeba ją zmienić - powiedział o stowarzyszeniu
Jarosław Kaczyński
, zapowiadając równocześnie, że "dla ludzi, którzy by się w to [stowarzyszenie] angażowali,
miejsc na naszych listach nie będzie
".
"Harcerze"
nie boją się konsekwencji
, którymi grozi im prezes Kaczyński.
- Jestem i będę w Prawie i Sprawiedliwości [...] musimy mieć, z całą pewnością
, różne wrażliwości
, różne kanały dotarcia do wyborców i stowarzyszenie Rozwój Plus właśnie będzie działać bardzo szeroko [...] z różnymi środowiskami, którym dziś nie jest po drodze z tym takim
bardzo radykalnym nurtem Prawa i Sprawiedliwości
- powiedział Mateusz Morawiecki w rozmowie z
Krzysztofem Ziemcem
na antenie RMF FM.
Były premier podkreślił, że chce być
odnowicielem PiS-u
i ochronić partię przed "skostnieniem", które wskazuje jako jeden z powodów porażki węgierskiego Fideszu. Zapowiedział również, że w poniedziałek spotka się z Jarosławem Kaczyńskim i
jest spokojny
o dalsze polityczne losy wszystkich osób zaangażowanych w Rozwój Plus.
- Nie wiem, w jaki sposób można było umotywować, że
wspieranie rozwoju Polski, inwestycji
i przekonywanie ludzi do obozu patriotycznego jest sprzeczne z celami PiS - powiedział z kolei
Marcin Horała
, który również dołączył do stowarzyszenia. Polityk zapowiedział równocześnie, że
odwoła się od wszelkich kar
, które mogłyby go spotkać w PiS.
-
Bardzo dobrze znam statut Prawa i Sprawiedliwości
. Jako członek założyciel znam też statut Stowarzyszenia Rozwój Plus. Nawet nie tyle, że nie łamię [statut PiS - przyp. red.], ja jestem przekonany, że nasze cele są w stu procentach zbieżne - wtórował mu
Janusz Cieszyński
, który podkreślił, że głównym celem zarówno stowarzyszenia, jak i PiS-u, jest odsunięcie od władzy
"fatalnego rządu"
Donalda Tuska.