przed jej wystąpieniem w Sejmie. Przyznał, że jego żart był "niestosowny".
Do incydentu doszło w zeszły piątek podczas posiedzenia Sejmu, na którym poseł Niedźwiecki pełnił funkcję
sekretarza
. Gdy na mównicę wchodziła Paulina Matysiak, posłanka niezrzeszona,
znana ze swojego zaangażowania w sprawy transportu kolejowego
, Niedźwiecki wykonał
specyficzny gest ręką i dźwięk "ciuu ciuu"
mający oddawać gwizd lokomotywy.
Nagranie szybko obiegło media społecznościowe. Sama Matysiak napisała wówczas, że
"komuś pomyliła się sala sejmowa z przedszkolem"
. Zachowanie posła skomentował też m.in. Mateusz Morawiecki.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Szybko okazało się też, że to nie pierwszy raz, gdy Niedźwiecki udaje lokomotywę, gdy na mównicy pojawia się Paulina Matysiak:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Gdy sprawa zyskała rozgłos, poseł obiecał, że przeprosi Paulinę Matysiak i kupi jej kwiaty.
- To się rozlało. Wiem, że to było niepotrzebne, przyznaję. Nigdy jednak nie miałem złych zamiarów. Wszyscy wiemy, że kiedy pani Paulina wychodzi na mównicę, zwykle mówi o kolei, o sytuacji w PKP, o problemach różnych.
Kupię kwiaty i udam się do pani posłanki.
Chcę powiedzieć jej wprost w oczy, że nie miałem na celu jej obrażenia. Jeżeli żart sprawia komuś przykrość, to nie jest już żart - powiedział w rozmowie z TVN 24.
- Można się ze mną politycznie nie zgadzać, można krytykować moje działania, ale
przedrzeźnianie posłanki idącej na mównicę i śmiech drugiego posła z takiej sytuacji to przykład poczucia humoru wątpliwej jakości.
A przede wszystkim to brak szacunku dla powagi Sejmu - komentowała natomiast w zeszłą środę sama Matysiak.
Wczoraj poseł Niedźwiedzki zdecydował się na publiczne przeprosiny i opublikował je w mediach społecznościowych.
"Chciałem serdecznie przeprosić Panią Poseł Paulinę Matysiak za to, że
mogła się poczuć urażona moim niestosownym zachowaniem w czasie posiedzenia Sejmu.
Przyznaję, że
żart był niestosowny i nie na miejscu
, tym bardziej że pełniłem w tym czasie funkcję sekretarza. Jednocześnie chciałem prosić, żeby nie nadawać mojemu niefortunnemu żartowi kontekstu, którego on nie zawierał. Odnosił się wyłącznie do tematyki kolejowej, o której często wypowiada się Pani Poseł. Raz jeszcze przepraszam" - napisał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.