zmieniono nazwę jednej z miejscowości na "Bolesławiec"
, żeby móc legalnie sprzedawać wyroby udające polskie.
O problemach Bolesławca pisze
Natalia Chudzyńska-Stępień
z
Forbes,
która odwiedziła ceramiczne zagłębie i rozmawiała z jego pracownikami i szefami.
- Większość [pracowników] to kobiety, czyli za dwa lata mogą pójść na emeryturę. A
młodzi wcale nie chcą pracować w rękodziele
- powiedział
Paweł Zwierz
, szef Manufaktury w Bolesławcu. W jego zakładzie pracuje 200 osób, jednak
średnia wieku pracowników wynosi 58 lat.
- Dzisiaj
nie ma już pasjonatów
. Kiedyś praca malarki to był prestiż, była konkurencja, by się tu dostać. Ale młode dziewczyny już tak nie myślą i
wcale im się nie dziwię
- dodaje pracownica jednego z bolesławiecki zakładów, która od 30 lat ozdabia porcelanę. Źródłem dzisiejszych problemów jest też
zamknięcie 20 lat temu zawodowej szkoły ceramicznej
.
Obecnie klasa ceramiczna funkcjonuje w lokalnym liceum, jednak prezes Państwowych Zakładów Ceramicznych Bolesławiec,
Arkadiusz Grzesikowski
, podkreśla, że "
za jednego "dawnego" pracownika musi mieć 2,5 "nowego, bez doświadczenia"
, żeby ta sama praca została wykonana".
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Kolejnym problemem jest
coraz większa presja
ze strony zagranicznych firm.
- Wiemy, że Chińczycy nazwali jedną ze swoich miejscowości "Bolesławiec",
żeby móc legalnie pisać, że ich ceramika stamtąd pochodzi
, choć na mapie pani tego nie znajdzie - powiedziała
Weronika Kalich
, prezeska i współwłaścicielka Ceramiki Kalich. Dodała też, że jedna z chińskich firm
skopiowała logo firmy jej znajomej
, która interweniowała "w ambasadach, w urzędach", jednak nie przyniosło to skutku.
Rosnące koszty m.in. energii, gazu i materiałów sprawiają, że
choć popyt na bolesławiecką ceramikę rośnie
- na zamówienia hurtowe trzeba czekać nawet około rok - to sytuacja produkujących ją firm jest coraz trudniejsza. Chociażby Manufaktura w Bolesławcu w zeszłym roku wypracowała
3 miliony złotych zysku przy 40 milionach złotych przychodu
, choć jeszcze w 2015 jej zarobki wyniosły 6 milionów złotych przy przychodzie na poziomie 17 milionów.
Podobnie sytuacja wygląda w innych zakładach: Spółdzielnia Ceramika Artystyczna zarobiła w zeszłym 1,2 miliona złotych zysku przy przychodach w wysokości 61 milionów złotych, a Państwowe Zakłady Ceramiczne
wykazały stratę na poziomie 0,4 miliona złotych
, chociaż ich przychody wyniosły 51 milionów złotych.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.