W piątek w Sejmie odbywała się debata przed głosowaniem w sprawie wyboru sędziego do Trybunału Konstytucyjnego. Podczas wystąpienia szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza doszło do nietypowej sytuacji.
Posłanka PiS Dominika Chorosińska zaczęła szczekać
Nagranie w sieci opublikował m.in. Jakub Stefaniak, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera, ale zdarzenie zarejestrowały również kamery obecnej na miejscu TVN24. Wideo było szeroko komentowane przez polityków obozu rządzącego.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
O zachowanie Dominiki Chorosińskiej byli pytani także politycy.
Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński
na antenie Polsat News przeprosił za zachowanie swojej partyjnej koleżanki:
-
Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca
- powiedział Tobiasz Bocheński.
- Faktycznie widzimy, że pewne standardy się mocno zmieniły na niekorzyść, ale nie powinniśmy poddawać się złym tendencjom, tylko powinniśmy mierzyć wyżej - dodał.
Głos w sprawie zabrała sama posłanka. We wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych. Chorosińska stwierdziła, że to jedyny język jaki rozumieją rządzący:
-
Jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz
, to szczekanie psów z Kłodzka - napisała posłanka PiS Dominika Chorosińska, nawiązując do skandalu w Kłodzku z udziałem byłej działaczki lokalnej Platformy Obywatelskiej.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Jeżeli tego nas pozbawią to nie będzie już wolnych mediów o dużym zasięgu w Polsce, a Donald Tusk bez problemu utoruje sobie drogę do zwycięstwa". Zobacz więcej »