, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) zapowiedział, że jeśli Zondacrypto
do końca kwietnia
nie wpłaci należnych pieniędzy na PKOl,
to zerwie z nią umowę
. Równocześnie podkreślał, że umowę z firmą
podpisywał w dobrej wierze
i sam jest poszkodowany w sprawie, ponieważ stracił w aferze swoje prywatne pieniądze.
Kilka dni temu na konferencji prasowej Piesiewicz zaznaczał, że nie może zerwać umowy z Zondacrypto oraz zdjąć
loga firmy z fasady zondacrypto Centrum Olimpijskiego im. Jana Pawła II
bez płacenia kar umownych, na które PKOl nie ma środków.
Zarzucił wtedy ABW
, że Komitet zwrócił się do niej z prośbą o ocenę ryzyka umowy z Zondą, jednak Agencja nie odpowiedziała na pismo. Inną wersję wydarzeń przedstawił rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych,
Jacek Dobrzyński
, według którego ABW zaproponowała PKOl przeprowadzenie szkoleń, jednak nie uzyskała odpowiedzi na swoją propozycję.
Pisaliśmy o tym tutaj:
W rozmowie z
Tomaszem Terlikowskim
na antenie RMF FM 23 kwietnia, Piesiewicz zapowiedział, że jeśli Zonda nie prześle do PKOl należnych mu pieniędzy do końca kwietnia, to wtedy zerwie umowę z firmą "
bez żadnych perturbacji dla PKOl"
. Powiedział również, że ostatni raz kontaktował się z prezesem Zondy,
Przemysławem Kralem
, telefonicznie w zeszłym tygodniu. Usłyszał wtedy zapewnienia, że
wszystko jest w porządku
. Od tego czasu telefon Krala milczy, "SMS-y do niego nie dochodzą".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Prezes PKOl bronił się, że wcześniej niż Komitet, umowy sponsorskie z Zondą podpisały m.in. kluby piłkarskie, w tym Raków Częstochowa, GKS Katowice i Pogoń Szczecin czy włoskie Juventus Turyn i Atalanta Bergamo. Raków, GKS i Pogoń, a także Wieczysta Kraków i koszykarski klub Dziki Warszawa wypowiedziały już Zondzie umowy.
Piesiewicz odniósł się również do
problemu medalistów olimpijskich
, którzy część nagród otrzymali w tokenach od Zondy, a teraz nie są w stanie ich spieniężyć. Prezes PKOl zapowiedział, że Komitet wypłaci pieniądze m.in. zdobywcy trzech
medali Kacprowi Tomasiakowi
, kiedy otrzyma pieniądze od firmy od firmy Polkomtel. Przedsiębiorstwo wypowiedziało umowę sponsorską PKOl w lutym, jednak zdaniem Piesiewicza jest winne Komitetowi
kilka milionów złotych
.
Na koniec Piesiewicz przyznał, że
sam również stracił pieniądze w Zondzie
. Nie chciał podać, ile dokładnie, ale ma to być
około miliona złotych
. Zapowiedział, że jeśli spółka rzeczywiście ogłosi upadłość, on sam założy stowarzyszenie poszkodowanych przez nią osób i
będzie domagał się odszkodowań od państwa
.
- Założę stowarzyszenie, które będzie walczyło o pieniądze stracone przez tych wszystkich, którzy tam wpłacili pieniądze, którzy dali się oszukać - zapowiedział.
- Jeśli [rządzący] mieli informacje jedenaście miesięcy wcześniej [o nieprawidłowościach w Zondzie] to
powinni ostrzec wszystkich
tych, którzy wpłacili pieniądze i tracili swoje oszczędności życia - powiedział Piesiewicz pytany o to, czemu będzie walczył o odszkodowanie właśnie od państwa.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.