
Fot. East News
Alex Karp
, szef zajmującej się m.in. sztuczną inteligencją firmy Palantir oskarżył laboratoria pracujące nad rozwojem AI o bycie "
niegodnymi zaufania"
dla spółek działających na tym rynku. Stwierdził, że część badaczy sztucznej inteligencji ma "
tendencje marksistowskie"
.
Tezy Karpa zostały zawarte w liście do udziałowców z podsumowaniem finansowym ostatniego kwartału. Palantir w tym czasie osiągnął
rekordowe przychody
, raportując ponad miliard dolarów zysku.
"W naszym biznesie słychać
wyraźne marksistowskie podteksty
. Inni, w tym wielu z tych, którzy budują wielkie modele językowe (LLM) zamierzają, świadomie lub nie,
przejąć środki produkcji
swoich rzekomych partnerów" - napisał Karp.
Przy innej okazji, w czasie rozmowy z inwestorami z Wall Street, Karp
doprecyzował kim są "inni"
, próbujący budować swój sukces na pracy jego firmy:
- [Jest to]
malutka grupa ludzi
żyjąca w malutkim miejscu, która z jakiegoś powodu wierzy, że ponieważ
jedzą warzywa
i nie wspierają [ludzi] toczących wojny, że
należy im się
posiadanie wszystkich środków produkcji w tym kraju? A reszta z nas powinna usiąść i przyjąć koszt tej
rewolucji, za którą to my płacimy
- powiedział Karp, którego firma podpisała
z izraelską armią umowę o partnerstwie strategicznym
i została przez ONZ oskarżona o wsparcie l*dobójstwa w Gazie.
- Płacisz za ich prawo do przeniesienia twojego IP, twojego know-how, twojej ekspertyzy do ich modelu,
żeby mogli zbudować konkurencyjny biznes
, który nie wymaga twojej firmy i twoich ludzi. A czemu to robią? Tak naprawdę dzieje się to z powodów, które oni uznają za etyczne. Są lepsi od ciebie.
Zasługują na to, żeby skolonizować twoją firmę
- kontynuował Karp, którego firma jest oskarżana o wspieranie rządów, m.in. amerykańskiego,
w szpiegowaniu obywateli.