
fot. East News
Kilkanaście dni temu
Wioleta Tomczak
z Polski 2050 przekonywała, że wśród rządzących jest ponadpartyjna zgoda na wprowadzenie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu
na terenie całej Polski
. Polityczka podkreślała, że jej ugrupowanie
konsultowało projekt
nowych przepisów z Karolem Nawrockim, który "wyraził się bardzo pozytywnie dla potrzeby
wzmocnienia polityki antyalkoholowej
w naszym kraju".
Okazuje się także, że w Sejmie rośnie również
poparcie dla całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu w małych opakowaniach
, czyli popularnych
"małpkach"
. Za takim rozwiązaniem opowiadają się
zarówno politycy PiS, jak i rządzącej KO i Lewicy
.
Temat wrócił podczas prac sejmowej Komisji Zdrowia, która obradowała nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości.
Rzeczpospolita,
która opisuje sprawę, podaje, że poseł PiS Patryk Wicher zapowiedział poprawkę, która miałaby doprowadzić do likwidacji "małpek". W uzasadnieniu wskazał, że małe opakowania sprzyjają
regularnemu sięganiu po alkohol i ułatwiają ukrywanie problemu z jego nadużywaniem
.
Pomysł posła PiS spodobał się posłanko Lewicy i KO. Opowiedziały się za nim m.in. Joanna Wicha z Lewicy oraz Marta Golbik i Anna Sobolak z KO.
Według zebranych danych Polacy kupują dziennie
od 1 do nawet 3 mln "małpek"
, z czego około 400 tys. w godzinach porannych.
Rzeczpospolita podaje, że proponowane przepisy zakazujące sprzedaży "małpek" nie trafiły jeszcze do procedowanego projektu przez kwestie prawne. Wprowadzenie takiego zapisu do polskiego prawa wymaga
notyfikacji Komisji Europejskiej i sprawdzenia jego zgodności z unijnymi regulacjami
dotyczącymi opakowań.
Równolegle własne rozwiązania dotyczące małych opakowań ma opracowywać rząd. W wykazie prac legislacyjnych znalazła się już propozycja czterokrotnego podwyższenia akcyzy na alkohol sprzedawany w małych butelkach. Oprócz tego Ministerstwo Klimatu i Środowiska sprawdza możliwość objęcia małych butelek systemem kaucyjnym.