Prezes UOKiK wszczął postępowanie wobec trzech firm deweloperskich, które miały stosować nieuczciwe praktyki wobec swoich klientów. Chodzi o spółki
Idea-Inwest, M2R oraz Jelbud - Charłampowicz, Kusz
. Według ustaleń miały one wymuszać na konsumentach przyjęcie gorszych warunków umów niż te określone we wcześniejszych porozumieniach.
Jak wyjaśnia Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, do instytucji miały wpływać skargi ze strony konsumentów, dotyczące niewłaściwych zachowań wymienionych firm deweloperskich.
"Po analizie dowodów: umów, sygnałów od nabywców, pism od przedsiębiorców,
Prezes UOKiK wszczął postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów
przeciwko deweloperom: Idea-Inwest (inwestycja Sky Garden w Szczecinie), M2R (inwestycja Levityn Apartamenty w Pabianicach) oraz Jelbud - Charłampowicz, Kusz (inwestycja przy ul. Kąpielowej 5B i 5C w Karpaczu)" - czytamy w komunikacie.
UOKiK wyjaśnia, że wśród nieuczciwych praktyk spółki
Idea-Inwest oraz M2R
miały informować konsumentów, iż warunkiem przeniesienia własności mieszkania jest
podpisanie aneksu
do umowy deweloperskiej.
Aneks ten miał być niekorzystny dla klientów
, ponieważ znacząco podwyższał pierwotnie ustaloną cenę zakupu lokalu. Dodatkowo firmy miały kierować do konsumentów pisma z ostrzeżeniem, że w przypadku braku dopłaty deweloperzy wystąpią na drogę sądową, żądając podwyższenia ceny. Idea-Inwest oraz M2R sugerowały również, że brak dopłaty może zagrozić bezpieczeństwu inwestycji i oznaczać poważną stratę dla dewelopera.
Jak podkreśla urząd, takie informacje mogły wywołać u konsumentów
obawę, że nie staną się właścicielami lokali, za które zapłacili już co najmniej kilkaset tysięcy złotych
.
Natomiast trzecia firma, wobec której toczy się postępowanie -
Jelbud - Charłampowicz, Kusz
- miała w pismach kierowanych do klientów proponować zwolnienie spółki z długu wynikającego z opóźnienia w przeniesieniu własności mieszkania. W zamian konsumenci mieli zrezygnować z dochodzenia kar umownych za to opóźnienie. Deweloper miał argumentować, że znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i może stać się niewypłacalny, jeśli klienci wystąpią o zapłatę kar umownych. W praktyce oznaczało to dla klientów wybór między
dopłatą do mieszkania, a ryzykiem braku przeniesienia jego własności
.
"Takie informacje mogły wywrzeć na nabywcach niedopuszczalną presję, w wyniku której wielu z nich mogło zrezygnować z dochodzenia swoich praw. Osoby, które kupiły mieszkania w Karpaczu czekały nawet dwa lata na przeniesienie własności lokalu" - przekazano w komunikacie.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Za nieuczciwe praktyki firm grozi im kara finansowa
do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorstwa
.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.