Wciąż trwa medialny spór dotyczący podobieństwa strojów reprezentacji Polski i Albanii na
Igrzyskach Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo
. Kolejne głosy krytyki próbuje odpierać szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), który musiał m.in. tłumaczyć się z tego, że polskich sportowców ubiera niemiecki adidas.
6 lutego, gdy na stadionie
San Siro
maszerowały kolejne reprezentacje narodowe, uwagę kibiców przykuło
uderzające podobieństwo strojów Polski i Albanii
dostarczonych przez
adidasa
. W internecie zawrzało. Pojawiły się pytania, dlaczego ubrania dla Polaków dostarcza
niemiecki adidas
, a nie
polska firma 4F
, która współpracowała z
Polskim Komitetem Olimpijskim
(PKOl) w latach 2008-2023. Na tych igrzyskach firma zapewnia stroje reprezentacjom
Ukrainy, Chorwacji, Słowacji i Kosowa
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
-
Nigdy nie dopuścilibyśmy do sytuacji
, by inny kraj miał takie same stroje olimpijskie, jak Polska. Staraliśmy się o ten kontrakt,
złożyliśmy bardzo atrakcyjną finansowo ofertę
- powiedział w
Radiu Zet Igor Klaja
, szef firmy 4F.
Ponadto, firma OTCF, właściciel marki 4F, przekazała w rozmowie z
Wirtualnymi Mediami
, że oprócz najwyższego standardu sprzętu czy kolekcji wyróżniających polskich sportowców, w swojej ofercie dla PKOl
zapowiadała skorzystanie z usług polskich szwalni
przy produkcji strojów dla reprezentacji.
Do sprawy w serwisie X odniósł się
Radosław Piesiewicz
, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Zgodnie z jego słowami oferta adidasa wygrała, ponieważ firma zadeklarowała zostanie "
prawdziwym sponsorem"
, który "płaci za możliwość ubierania reprezentacji Polski". Według Piesiewicza
4F był sponsorem
w zasadzie tylko z nazwy, bo to
Komitet płacił
za stroje dla sportowców.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Swoje
oświadczenie
wydał również sam
PKOl
. Możemy przeczytać w nim m.in., że oferta 4F
była bardzo niekorzystna finansowo
– Komitet miał m.in. musieć kupować stroje dla
reprezentacji młodzieżowych "po cenach sklepowych"
. Ponadto, ze strojów dostarczonych przez 4F na igrzyska w Mediolanie miała być
niezadowolona reprezentacja Ukrainy
, a decyzję o podpisaniu umowy z adidasem podjęło Prezydium Zarządu PKOL stosunkiem głosów 18 "za" i jeden wstrzymujący się.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Głos w sprawie zabrała również marka
adidas
, której przedstawiciele wyjaśnili, że na igrzyska przygotowano trzy odzielne linie ubrań: na ceremonię otwarcia, podium i do wioski olimpijskiej.
"Każdy z produktów sportowcy mogą zakładać niezależnie od okazji. Jednak podczas startów występują w strojach dostarczonych przez producentów, z którymi współpracują poszczególne związki sportowe" - przekazano stacji TVN24.
"Wszystkie stroje adidas przygotowane dla reprezentacji olimpijskich zostały zaprojektowane we współpracy z naszymi partnerami z komitetów narodowych oraz dedykowanymi zespołami adidas pracującymi nad kolekcją olimpijską" - dodano, podkreślając jednocześnie, że adidas nie jest oficjalnym partnerem komitetu Albanii, a
jednego reprezentujących ten kraj sportowców
, na prośbę którego dostarczono niektóre elementy strojów.
Marka
przeprosiła również za błąd
i podkreśliła, że "podejmuje wszelkie kroki, by wyeliminować na czas trwania Igrzysk podobieństwa pomiędzy strojami Olimpijskiej Reprezentacji Polski i albańskiego zawodnika wspieranego przez adidas".
Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, gdy stroje polskich olimpijczyków budzą kontrowersje. Kwestię kontraktu z adidasem podnoszono już również przed igrzyskami w Paryżu:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.