
Fot. Unsplash
Według danych
Państwowej Straży Pożarnej
(PSP), samochody elektryczne odpowiadały za
0,52% wszystkich pożarów
pojazdów w pierwszej połowie 2026 roku. Najczęściej płonęły pojazdy spalinowe.
Chociaż w porównania do drugiej połowy 2025 roku
liczba pojazdów elektrycznych zarejestrowanych w Polsce wzrosła
o niemal 57% - z niecałych 99 tysięcy do prawie 155 tysięcy, liczba pożarów zwiększyła się o 11,5% -
z 23 do 26
. Tak wynika z danych PSP przeanalizowanych przez firmę F5A New Mobility Research & Consulting.
W badanym okresie spłonęło
4935 pojazdów spalinowych
, 61 hybryd i dwa pojazdy napędzane wodorem. Sumarycznie, od 2020 roku strażacy gasili pożary
ponad 60 tysięcy pojazdów spalinowych
przy 132 interwencjach w sprawie palących się elektryków.
Oznacza to, że wskaźnik pożarów na tysiąc zarejestrowanych pojazdów
dla elektryków wynosi 0,168
, a dla pojazdów napędzanych benzyną lub dieslem - 0,201. Od 2020 PSP poinformowała o 335 pożarach hybryd, co przełożyło się na wskaźnik na poziomie 0,038.
"Pierwsze półrocze tego roku można opisać jako
utrzymanie stabilnej sytuacji
związanej ze zdarzeniami związanymi z pojazdami o napędach elektrycznych i hybrydowych. Stabilizacja nie oznacza, że każde zdarzenie przebiega bez problemów i nie
wymaga pełnej koncentracji przy działaniach" -
takie słowa
st. bryg. Tomasza Jonio z Komendy Głównej PSP
cytuje w swoim raporcie F5A New Mobility. Strażak przywołuje też dwie szczególnie trudne akcje związane z pożarami aut, jedna dotyczyła samochodu w pełni elektrycznego i
trwała 15 godzin
, innym razem gaszenie hybrydy plug-in zajęło 19 godzin.