opublikował kolejny wpis dotyczący niedawno ogłoszonej akcji 150%. Tym razem poinformował, że pierwszy etap inicjatywy spotkał się z pozytywnym odbiorem, a w sprawę zaangażował się również wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
W opublikowanym wpisie Brzoska przekazał, że według jego szacunków scamerskie reklamy mogą przynosić Mecie w Polsce nawet
20 mln zł dziennie
. Stwierdził również, że wraz ze swoim zespołem "poszliśmy na wojnę z oszustami i tymi, którzy pozwalają im działać".
"
A za tymi pieniędzmi stoi ludzka krzywda
. Nie moja, nie polityka, którego wizerunek wykorzystano.
Dziecka, oszukanego seniora, zwykłego człowieka
" - dodaje Brzoska.
W dalszej części wpisu, szef InPostu odnosi się do pierwszych rezultatów akcji 150%. Inicjatywa ta zakłada, że jeśli platforma będzie pozwalała na publikowanie scamerskich treści reklamowych i czerpała z nich zyski, będzie zobowiązana do oddania 150% uzyskanego w ten sposób przychodu.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Teraz Brzoska przekazał, że pierwszy etap inicjatywy "okazał się sukcesem":
"Minął tylko tydzień, a
mamy już blisko 100 tys. podpisów pod petycją
, tysiące publikacji i wzmianek w mediach" - przekazuje we wpisie.
Brzoska zapowiedział jednak, że to nie koniec ich walki z Metą. Jak przekazał, jego zespół stworzył nowy system
ScamWatch
, który za pomocą narzędzi sztucznej inteligencji wykrywa, dokumentuje i łączy całe fabryki scamów.
"Nie analizuje tylko pojedynczych reklam, potrafi połączyć je w całe operacje, wskazać ich powiązania i udokumentować dowody, które na koniec przekazujemy platformom" - wyjaśnia Brzoska.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Wśród pozytywnych efektów akcji wymienił również
zaangażowanie ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego
w tę sprawę. Przypomnijmy, że Gawkowski napisał do Mety list, w którym zażądał od firmy wyjaśnień m.in. w kwestii wykrywania fałszywych treści oraz skali scamerskich reklam na jej platformach.
"Skala tego zjawiska wskazuje, że mamy do czynienia z istotnym problemem dotyczącym funkcjonowania mechanizmów reklamowych jednej z największych platform internetowych działających na jednolitym rynku europejskim.
Pomimo wielokrotnych zgłoszeń ze strony właściwych polskich organów i zespołów odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo, Meta nadal nie zapewni skutecznego i adekwatnego reagowania na oszukańcze reklamy
" - stwierdził we wniosku.
Meta odpowiedziała na korespondencję polityka, jak jednak przekazał, odpowiedź firmy "nie była dla niego satysfakcjonująca".
- Kończymy prace nad ustawą o usługach cyfrowych. To prawo, które ma chronić użytkowników i jasno mówić platformom: macie obowiązek usuwać nielegalne treści, a za niewywiązywanie się z tego obowiązku będą konsekwencje. Platformy muszą ponosić odpowiedzialność za łamanie prawa - jednocześnie zapowiadał minister.
Tymczasem, Gawkowski ponownie zabrał głos w sprawie scamerskich reklam na platformach Mety, publikując w mediach oświadczenie. Jak przekazał, postanowił zawnioskować o nałożenie na Metę
kary w wysokości miliarda złotych
.
"Po analizie materiałów, w tym tych otrzymanych od Meta, a także kolejnych doniesień medialnych o braku kontroli nad publikowanymi treściami, wysłałem właśnie do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy kwotą 250 mln euro" - komentuje we wpisie.
, fałszywe reklamy i promowanie nielegalnych aplikacji. Ten dziki zachód na platformie musi się skończyć" - apelował.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.