, przy czym Serbia liczy 6,6 mln mieszkańców. Serbowie cały czas sprzeciwiają się prorosyjskiemu rządowi i oskarżają go o korupcję. Więcej o motywach demonstrujących pisaliśmy tutaj:
Sobotni studencki protest w Belgradzie został przerwany przez organizatorów, gdy doszło do kilku incydentów. Mimo tego nadal zdaniem uczestników przejdzie on do historii ze względu na tak wysoką frekwencję. Zgromadzenie skomentował także prezydent Aleksandar Vučić, wspierany przez władze Kremla. Od początku napięć nazywa je "kolorową rewolucją" i oskarża organizatorów o
współpracę z "zagranicznymi agentami"
.
- Jestem dumny z faktu, że 99 procent protestujących studentów nie chciało incydentów - przyznał serbski prezydent. - Mam nadzieję, że zrozumiano też przesłanie większości Serbii - że o
bywatele nie chcą kolorowych rewolucji, nie chcą przemocy
, a rząd chcą zmieniać podczas wyborów.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zdaniem Vučicia protesty niosą ze sobą "ogromną negatywną energię, gniew i wściekłość skierowane we władze". Był jednak zadowolony, że nikt nie odniósł ciężkich obrażeń. 22 osoby zostały zatrzymane za podejrzenia wandalizmu, a rannych zostało 56 osób.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.