wyszedł wczoraj z aresztu. Wcześniej jego rodzina musiała wpłacić
100 tysięcy złotych poręczenia
. Wieczorem umieścił swojego
pierwszego tweeta
, w którym
dziękuje za modlitwy
i obiecuje, że udowodni swoją niewinność. Apeluje też, żeby podawać jego pełne dane osobowe.
"Bardzo dziękuję za wszystkie wyrazy wsparcia i modlitwy!!! Jestem pewny, że udowodnię swoją niewinność przed Sądem. Tymczasem... carpe diem! :) Ps.
Nazywam się Misiewicz, Bartłomiej Misiewicz. A nie Bartłomiej M.
.. ;)" - napisał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Misiewicz spędził w areszcie prawie pół roku w związku z oskarżeniami dotyczącymi m.in. działania na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Tymczasem w
Super Expressie
Luka Szaranowicz
, przedstawiciel Misiewicza zdradził szczegóły dotyczące jego pobytu w areszcie, który
"bardzo go odmienił"
.
- Mój klient
mocno zeszczuplał, zrzucił kilkanaście kilogramów
- powiedział, podkreślając, że to raczej kwestia stresu niż więziennej diety.
Zdradza też, że Misiewicz w areszcie pełnił obowiązki bibliotekarza.
- To dało mu dość fajny dystans do tego wszystkiego i patrzy na świat nieco inaczej - dodaje Szaranowicz.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
Jeszcze wczoraj minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapewniał, że rząd nie prowadzi żadnych prac nad wprowadzeniem podatku katastralnego. Zobacz więcej »