
Fot. Unsplash
Szef Trip.com, chińskeigo internetowego biura podróży, chce w ciągu najbliższych pięciu lat
zwiększyć liczbę turystów w Chinach
do 200 milionów rocznie. Ma to przyczynić się do wzrostu PKB tego kraju i
zmniejszyć jego deficyt handlowy
.
James Liang
, szef Trip.com, stwierdził, że Chiny mogłyby zostać
najchętniej wybieranym kierunkiem na świecie
. W 2024 roku kraj ten odwiedziło ponad 150 milionów turystów, którzy wydali łącznie ponad 130 miliardów dolarów. Jak podaje Liang, turystyka stanowi w Chinach 0,67% PKB, czyli
mniej niż w Europie
, Ameryce Północnej czy Tajlandii.
- Chiny są
bardzo niedocenianym kierunkiem
dla światowych turystów, ze względu na restrykcyjną politykę wizową,
niską jakość usług
i niewystarczającą promocję - powiedział
Xu Tianchen
z firmy Economist Intelligence Unit, zajmującej się badaniem rynków. Dodał, że prognozowany przez Lianga napływ turystów mógłby odpowiadać za około
2-3% przyrostu ekonomiczneg
o Chin, a nie 5-7%, jak chciałby szef biura podróży.
Według oficjalnych danych,
deficyt handlowy Chin w zakresie usług
(w tym turystyki) wynosi ponad 121 miliardów dolarów i wciąż rośnie. Wpływa na to m.in. to, że chińscy turyści wydają za granicą więcej, niż zagraniczni turyści wydają w Chinach. Ponadto rynek usług w Chinach mierzy się z niską konsumpcją wewnętrzną, którą ograniczają
problemy na chińskich rynkach pracy i nieruchomości
.