. Według jego relacji funkcjonariusze mieli bez wyjaśnienia skuć jego asystentkę i bezprawnie przeszukać lokal. Policja tłumaczy, że
otrzymała zawiadomienie
, zgodnie z którym w mieszkaniu miała przebywać osoba chcąca zrobić sobie krzywdę.
Z kolei wcześniej Michał Rachoń, dyrektor programowy Republiki, informował o interwencjach policji wobec miejsc i osób związanych z telewizją. Były one
spowodowane fałszywymi zgłoszeniami
na temat, m.in. zagrożenia zdrowia i życia czy zniszczenia mienia.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Okazuje się, że nie tylko Tomasz Sakiewicz boryka się z takimi problemami.
Dawid "Bonkol" Bączkowicz
to polski twórca internetowy i streamer znany z działalności w mediach społecznościowych oraz transmisji na żywo poświęconych grom. W mediach społecznościowych opublikował wpis, w którym wyjawił, że
jest prześladowany.
Z jego relacji wynika, że od jakiegoś czasu pod
jego adres i adresy członków jego rodziny regularnie kierowane są fałszywe zgłoszenia wymagające interwencji służb.
Jak twierdzi, działania anonimowych sprawców prowadzą do tego, że on i jego bliscy żyją w strachu. Oprócz tego fałszywe wezwanie służb, takich jak policja, czy straż pożarna generuje ogromne koszty dla służb, a także angażuje je bez powodu, w czasie, gdy mogłyby udzielać pomocy osobom naprawdę potrzebującym.
"
Od ponad 2 lat jestem prześladowany i nękany
, pod adresy moich bliskich oraz mój są wzywane służby ratunkowe, patrole policji i straży pożarnej - nie wspomnę już nawet o nieopłaconych setkach zamówień internetowych i jedzenia" - pisze influencer.
"
To nie są żarty, to nie są dowcipy, to DOBRZE PRZYGOTOWANE akcje
, mające na celu zniszczenie zdrowia, życia wielu osób i destabilizacje Naszego Państwa. Służby przyjeżdżały do mnie o KAŻDEJ porze, pod praktycznie KAŻDYM pretekstem (chodzi o powód wezwania ich): m*rderstwo, próby ataków terrorystycznych czy próby wysadzenia samolotu - brzmi jak żart? Pisma wysyłane do kancelarii prezydenta RP z groźbami z moimi danymi? Żart? Ale to żart kosztujący zdrowie wielu osób i przede wszystkim czas bezcenny dla ratowania innych osób - a koszty? OGROMNE, koszty, które ponosi Państwo oraz mnóstwo firm, muszących pokryć je z własnej kieszeni, bo przecież nie są w stanie odszukać sprawcy" - napisał.
Przyznał, że wcześniej nie mówił o sprawie, ponieważ nie chciał napędzać kolejnych takich akcji.
Teraz jednak w obawie o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich postanowił to nagłośnić:
"Nie informowałem o tym od dawna, bo bałem się, że to może napędzić kolejne takie akcje, że osoba, która to robi lub osoby będą robić to jeszcze mocniej, bo "dowiedzą się, że boli" ale w tej sytuacji muszę o tym powiedzieć, gdyż sprawa jest na tyle zła, że istnieje już realne zagrożenie bezpieczeństwa mojego, jak i mojej rodziny oraz innych poszkodowanych w tej sprawie" - pisze.
Influencer wspomina o swojej mamie, która była budzona w nocy przez służby w związku z fałszywymi zawiadomieniami:
"
Moja 70-letnia Mama wyciągana wielokrotnie z łóżka w nocy, bo pod jej adres ktoś wezwał służby
? Policjanci z bronią w ręce, wchodzący do mojego mieszkania, bo otrzymali wezwanie, że kogoś zaszlachtowałem nożem? I takich sytuacji dziesiątki/setki przez lata. Zapytacie: kto to robi? Komu nadepnąłem na "odcisk"? Odpowiem: Od tego są służby jak policja, z którymi współpracuję od samego początku tych spraw i liczę na to, że ta sprawa zostanie potraktowana poważnie" - pisze.
Bonkol zauważa, że
nie tylko on zmaga się z takim problem w branży streamerów
. W podobnej sytuacji znajduje się
Jan Adryański znany jako SouShibo
. Jego nazwisko miało się pojawić przy akcjach związanych z wezwaniami do pracowników TV Republiki:
"Jeśli nie widzieliście wpisu Jan Adryański na swoim Twitterze, to polecam doczytać, czym się skończyła jedna z ostatnich "akcji" prześladowcy - mimo od lat statusu osoby poszkodowanej został odwiedzony przez służby i zarekwirowano mu cały sprzęt elektroniczny. Dlaczego? Ponieważ jak się okazało tu cytat: "w piątek o 19:00 w audycji na żywo na @RepublikaTV Pan Michał Rachoń wypowiedział moje imię i nazwisko jako osoby odpowiedzialnej za fałszywe wezwania służb do dziennikarzy TV Republika..." - mowa o danych Janka. Mimo założonych spraw, mimo prowadzonych śledztw istnieje szansa, że my jako poszkodowani w tej sprawie będziemy potraktowani jako podejrzani i albo zostanie nam zarekwirowany sprzęt, niezbędny do prowadzenia działalności albo zostaniemy aresztowani - co już nawet miało miejsce w tejże sprawie" - pisze.
"Okazało się, że jesteśmy w tej samej sprawie - był sytuacje, że nasze imiona i nazwiska bywały w tych samych anonimach lub zgłoszeniach albo sytuacje gdzie "jeden" na "drugiego" donosi w urzędach. Okazuje się, że w tej sprawie jest dużo więcej osób poszkodowanych, mniej medialnych, a to, że my jesteśmy "na świeczniku" ciągle zastanawia wszystkich Czy to ktoś z naszych Odbiorców?" - dodał.
Na koniec
influencer podkreślił, że sytuacja odbija się na jego zdrowiu i życiu prywatnym
, ale nie ma zamiaru odpuszczać i będzie dążył do wyjaśnienia sytuacji:
"Sprawa mocno oddziałuje na moim zdrowiu, rytmie życia i pracy - widać to na przestrzeni ostatnich 2 lat, mam mniej energii, jestem rozkojarzony i coraz więcej problemów ze zdrowiem fizycznym i psychicznym, ale tu pomagają mi moi bliscy, dzięki którym nie oszalałem i mam siłę się wszystkiemu przeciwstawić" - napisał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Michał Rachoń
zapowiedział, że jego
stacja będzie dążyła do wyjaśnienia sprawy
:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.