
Fot. East News
Doradca prezydenta,
Jacek Saryusz-Wolski
, stwierdził, że stworzenie
Legionu Europejskiego
będzie "antytraktatowe" i da Brukseli zbyt wiele uprawnień. To odpowiedź na propozycję, którą niedawno promował
Radosław Sikorski
, szef MSZ.
- Jako Unia Europejska
potrzebujemy znacznie głębszej integracji wojskowej
. Dlatego zdecydowanie opowiadam się za utworzeniem Legionu Europejskiego, oddanej, stałej jednostki, która mogłaby
rekrutować doświadczonych profesjonalistów
z szerszej rodziny europejskiej,
w tym zaprawionych w boju ukraińskich weteranów
po wojnie - powiedział Sikorski w rozmowie z greckim dziennikiem
Kathimerini.
W ten sposób szef polskiej dyplomacji odpowiedział na pytanie,
jak powinna wyglądać obronność UE
.
Sikorski w swojej wypowiedzi podkreślił, że stworzenie Legionu Europejskiego nie miałoby na celu
osłabienie lub zastąpienie NATO
, Europa nie może jednak polegać w kwestii swojej obronności jedynie na USA.
- Potrzebujemy silniejszego europejskiego filaru w ramach silniejszego NATO. Nasze interesy się uzupełniają, a nie wykluczają.
Stany Zjednoczone pozostają niezastąpionym filarem
naszej wspólnej obrony, ale ich rola ewoluuje. Ameryka będzie nadal zapewniać niezrównane możliwości technologiczne i wywiadowcze, ale
Europa musi wziąć na siebie ciężar działań
na miejscu - powiedział Sikorski.
Do słów szefa MSZ odniósł się Jacek Saryusz-Wolski, były europoseł najpierw PO, później PiS,
doradca Karola Nawrockiego
.
- Jest to nietraktatowe czy antytraktatowe, wbrew traktatowi, i również
niebezpieczne jako pomniejszające bezpieczeństwo
i konkurencyjne czy osłabiające NATO (…) I SAFE, i pomysł Legionu
to jest wkraczanie w kompetencje wyłącznie państw członkowskich
, wbrew traktatowi i ustanawiające jedną z konstytucyjnych cech państwa jako takiego - powiedział polityk na antenie radia Wnet.
Jego zdaniem, stworzenie Legionu Europejskiego to krok w kierunku powstania "
unijnego superpaństwa"
, w którym władza nad całym kontynentem byłaby scentralizowana w Brukseli.