
fot. East News / White House / AI
Rosnące zainteresowanie
sztuczną inteligencją
sprawia, że problem z nieprawdziwymi, wygenerowanymi przez AI treściami staje się coraz poważniejszy. Zwłaszcza że do sieci
trafia coraz więcej deepfaków przedstawiających intymne sceny
.
Surfshark podaje, że tylko w pierwszym kwartale 2025 roku zgłoszono w USA 179 incydentów związanych z deepfake’ami. Jest to liczba większa niż wszystkie tego rodzaju incydenty zgłoszone w ubiegłym roku.
Ponad 50 z nich dotyczyło treści o charakterze seksualnym, 48 wiązało się z oszustwami, a 40 miało podłoże polityczne.
Amerykańskie władze postanowiły z tym walczyć. Prezydent
Donald Trump
podpisał w poniedziałek
Take It Down Act
, czyli nowe przepisy, które
zakazują publikacji intymnych zdjęć i deepfake’ów bez wyraźnej zgody osoby widocznej na materiale
. Przepisy obejmują zarówno prawdziwe zdjęcia i filmiki, jak i te wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
Nowe przepisy nakładają także obowiązek na platformy społecznościowe. Te muszą wdrożyć odpowiednie systemy, które pozwolą ofiarom skutecznie zgłaszać naruszenia i żądać usunięcia nielegalnych treści. Oprócz tego muszą one także usunąć daną treść w ciągu 48 godzin o zgłoszenia sprawy. Za egzekwowanie przepisów będzie odpowiadała
Federalna Komisja Handlu
.
- Będzie to pierwsze w historii prawo federalne, które będzie zwalczać rozpowszechnianie tego rodzaju treści publikowanych bez zgody podmiotów - powiedział podczas podpisywania ustawy prezydent Donald Trump.
Za wprowadzeniem nowych przepisów opowiadali się zarówno Republikanie, jak i Demokraci. Ustawa została przyjęta przez obie izby Kongresu niemal jednogłośnie. Ponad 100 organizacji i dużych firm technologicznych takich jak Meta, czy TikTok, również poparło prawodawstwo.
Senator Ted Cruz komentując podpisanie przez Donalda Trumpa nowej ustawy, stwierdził, że jest to "historyczne zwycięstwo dla ofiar nadużyć z użyciem deepfake’ów i zemsty pornograficznej".