
Magnus Dermot yeloiu 7907 - Facebook
Pod koniec grudnia w sieci pojawiły się informacje, jakoby muzyk
Krzysztof Cugowski
miał zaatakować przedstawiciela firmy farmaceutycznej. Miał przy tym oskarżać go o to, że przedstawiciele branży zakazali stosowania metody
Jerzego Zięby
, która rzekomo "uratowała" artyście życie. Dodatkowo Cugowski miał życzyć śmi*rci pracownikom.
Wydawnictwo Termedia postanowiło zweryfikować tę informację i stwierdziło, że
nagranie z wizerunkiem Cugowskiego nie jest autentyczne
. Jak opisuje wydawnictwo, filmik przypominał materiał informacyjny z Telewizji Republika i został po raz pierwszy opublikowany na facebookowym profilu "Magnus Dermot yeloiu 7907", opisującym się jako sklep z zabawkami, na którym publikowane są treści związane z aplikacją oferującą spersonalizowane plany treningowe.
Na nagraniu widać nie tylko Cugowskiego, ale także dziennikarkę
Danutę Holecką
. Można zobaczyć, jak rzekomo opisuje ona "wielki skandal medyczny w Warszawie". Filmik pokazuje także fragment jakiegoś posiedzenia, podczas którego muzyk ubrany w garnitur atakuje mężczyznę, a także moment pojmania Cugowskiego przez policjantów.
- Wielki skandal medyczny w Warszawie. Krzysztof Cugowski został zatrzymany.
Zaatakował przedstawiciela firmy farmaceutycznych, mówiąc przy tym, żeby on i inni zatrudnieniu w branży zd*chli
, i oskarżając ich o to, że zakazali metody doktora Jerzego Zięby, która uratowała go przed cukrzycową niepełnosprawnością - słyszymy z ust Holeckiej na zmanipulowanym nagraniu.
- Wolę iść do więzienia niż pozwolić im okaleczać ludzi - miał natomiast stwierdzić Cugowski. - Mam 75 lat i
gdyby nie doktor Jerzy Zięba, to byłbym albo niewidomy, albo straciłbym nogę
, albo już leżałbym w ziemi. Wszystko zaczęło się od cukru. Najpierw 140 miligramów na decylitr, potem 180, potem 240 jednostek, ciągłe pragnienie, drętwienie nóg. Budziłem się w nocy zlany zimnym potem. Modliłem się do Boga, żeby dał mi choć jeden dzień bez strachu - miał powiedzieć w fałszywym materiale.
Dalej na nagraniu słyszymy, jak
Cugowski miał rzekomo tłumaczyć, że lekarze nie dawali mu żadnej szansy
i mówili mu jedynie, że jego stan zdrowia jest spowodowany wiekiem oraz cukrzycą. Muzyk miał rzekomo stwierdzić, że medycy przepisywali mu coraz więcej tabletek oraz zwiększali dawki insuliny, w konsekwencji czego
wydał setki tysięcy złotych na nieskuteczne leczenie
.
- Myślałem o amputacji, udarze i ślepocie. Byłem gotów się z tym pogodzić, ale pewnego dnia przysłano mi nagranie doktora Jerzego Zięby. Powiedział zdanie, które mnie wkurzyło: "
Przysięgam na zdrowie moich wnuków, że moja metoda obniża poziom cukru we krwi, a ci, którzy leczą cukrzycę tabletkami i insuliną, to idi*ci
". Obejrzałem nagranie do końca i po raz pierwszy zrozumiałem prawdę: obniżaliśmy liczby, a nie usuwaliśmy przyczynę - słyszymy na nagraniu.
- Skontaktowałem się z doktorem, opowiedział mi o tej metodzie, której teraz próbują zakazać. Po trzech dniach cukier przestał "skakać". Po tygodniu zniknęło pragnienie i osłabienie.
Po miesiącu po raz pierwszy od wielu lat obudziłem się bez strachu przed powikłaniami. Teraz mój cukier stabilnie utrzymuje się na poziomie 90 miligramów na decylitr
. Farmaceuci próbują zakazać jego metody leczenia cukrzycy, za którą otrzymał Nagrodę Nobla. Nie mogę milczeć. Jeśli słyszycie mój głos, posłuchajcie doktora Zięby, to może uratować życie wasze i waszych bliskich - miał rzekomo nawoływać muzyk.
W fałszywym materiale głos miał zabrać również
Jerzy Zięba
. Na nagraniu słychać nieprawdziwą wypowiedź propagatora naturopatii i medycyny niekonwencjonalnej, który miał wskazać, że branża farmaceutyczna chce zakazać stosowania jego rzekomej metody walki z cukrzycą.
-
Działający produkt to coś, co jest nieopłacalne dla branży. Myślicie, że zależy im na waszym zdrowiu? Nie
. Opłaca im się, żebyście co miesiąc kupowali leki na cukier, wydawali pieniądze na insulinę, badania i niekończące się wizyty u lekarzy, ale ja na to nie pozwolę. Pomogłem już setkom tysiącom ludzi. Wy możecie być następni. Opracowaliśmy rewolucyjną metodę, która w trzy dni stabilizuje poziom cukru i zaczyna "odbudowywać" organizm od środka. Po 30 dniach zapomnicie, czym jest cukrzyca. Wystarczy stosować ją raz dziennie, ściśle według instrukcji i można zapomnieć o skokach glukozy, osłabieniu, drętwieniu i strachu przed powikłaniami - miał rzekomo powiedzieć Zięba.
Zgodnie z ustaleniami wydawnictwa Termedia,
sytuacja przedstawiona na nagraniu nigdy się nie wydarzyła
. Filmik nie został również wyemitowany w telewizji. To
deepfake
, polegający na przedstawianiu celowo zmanipulowanych lub wygenerowanych przez sztuczną inteligencję takich treści. Celem takich materiałów jest wprowadzenie odbiorcy w błąd, tak aby niesłusznie myślał, że przedstawione zdarzenie naprawdę miało miejsce.
Jak wskazano w opracowaniu, treści typu deepfake są coraz bardziej "bezczelne" w swojej formie. Dochodzi do sytuacji, kiedy tworzy się zmanipulowany, ale realistycznie wyglądający obraz lub nagranie, tak aby osiągnąć nieetyczny efekt w postaci ośmieszenia lub oszukania drugiej osoby, a niekiedy także wzbogacenia się.
Krzysztof Cugowski oraz Danuta Holecka zostali już poinformowani o
bezprawnym wykorzystaniu ich wizerunku
w materiale stworzonym przez sztuczną inteligencję. Taka sama wiadomość została przekazana redakcji Telewizji Republika. O sprawie wie również Biuro Rzecznika Praw Pacjenta.