Jest to tradycja sięgająca czasów wikingów, którzy osiedlili się tam w VIII wieku. Zdjęcia z Wysp Owczych co roku obiegają świat i bulwersują miliony ludzi.
Na polowaniu zabija się ssaki morskie, głównie wieloryby.
W zeszłym roku doszło jednak do rzezi delfinów. Jednego dnia zabito
1400 tych ssaków,
co było rekordem w historii Wysp Owczych.
Poprzedni rekord zanotowano w 1940 roku - wtedy zabito 1200 sztuk.
Obrońcy praw zwierząt apelują do władz Wysp Owczych o zakazanie polowań na delfiny i wieloryby. Do rządzących wpłynęła petycja z prawie 1,3 mln podpisów wzywających do
zakazu tradycyjnych polowań.
Myśliwi zapędzają zwierzęta do zatoki. Żeby wyciągnąć walenie na brzeg, w otwory oddechowe wbijają im tępe haki. Grindadráa gromadzi zwykle tłumy ludzi w tym także dzieci. Zwierzęta na brzegu zabijane są specjalnymi nożami. Mięso z waleni jest później rozdzielane między mieszkańców.
W tym roku w związku z ogromną krytyką władze Wysp Owczych
zdecydowały o tymczasowym ograniczeniu kontrowersyjnego polowania do 500 sztuk rocznie
.
fot. East News
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Na rynku podhalańskim są podmioty, w których 80-90 proc. letnich gości pochodzi z tego kierunku. Oni sygnalizują obawy o dalszy rozwój sytuacji". Zobacz więcej »