, by sprzedać kilka książek ze swojej kolekcji. O jego historii pierwszy doniósł
Głos Wielkopolski
. Okazało się, że pan Zenon w ten sposób na lekarstwa, ponieważ choruje na raka.
Pisaliśmy o tym tu, na
Polsce w dużych dawkach:
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Po tym jak sprawa została nagłośniona w mediach, dziś rano na Pana Zenona czekało kilkanaście osób, które chciały kupić od niego książkę. Niektórzy postanowili też dać mu książki z własnych biblioteczek.
Jestem zaskoczony
, nie spodziewałem się, że tak wiele osób będzie chciało kupić książkę
- powiedział pan Zenon dziennikarzowi Głosu Wielkopolskiego.
Pan Zenon dla wielu jest
bohaterem:
Odezwała się do mnie nawet dziewczyna ze Szczecina, która studiowała z nami, ale już wróciła do swojego rodzinnego miasta. Przelała mi pieniądze i poprosiła żebym przyszła na targowisko w jej imieniu. W tych czasach mamy mało bohaterów, a pan Zenon jest najlepszym przykładem, że można heroicznie walczyć nie stosując bagnetów i broni
- powiedziała Kinga Kasprzak w rozmowie z Głosem Wielkopolskim.
Jeżeli traficie na to stoisko,
postarajcie się słono przepłacić.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.