
fot. YouTube RMF FM / X
Zbigniew Ziobro
, który wczoraj potwierdził, że
otrzymał azyl na Węgrzech
, udzielił dziś wywiadu na żywo w RMF FM, w którym podkreślał, że nie zamierza wycofywać się z walki o obalenie obecnej władzy. Zapowiedział, że założy też kanał na YouTube, na którym będzie "mówił prawdę".
Wczoraj Ziobro, któremu prokuratura stawia
26 zarzutów, w tym kierowania grupą przestępczą
, poinformował, że dostał azyl na Węgrzech. W długim wpisie podkreślał, że
stał się ofiarą represji politycznych
, alarmował również, że obecna władza próbuje wykorzystać jego żonę, aby zmusić go do powrotu do kraju.
W rozmowie z RMF FM Ziobro wyjaśniał dziś, że fizycznie nie posiada dokumentu potwierdzającego azyl, ale taki dokument istnieje.
- Mam zapewne taki papier na sto procent.
Węgrzy zachowali się w sposób, który pokazuje odwagę
, o której pisał niedawno Donald Trump - trzy dni temu do pana premiera Orbana, że jest politykiem, który gwarantuje ochronę suwerenności i rodzin chrześcijan – stwierdził.
Potwierdził też doniesienia mediów, wedle których
azyl otrzymał jeszcze przed Bożym Narodzeniem.
- Bardzo możliwe, że tak było. Chciałem to ogłosić w dniu drugiej rocznicy nielegalnego kryminalnego przejęcia polskiej prokuratury, która stała się narzędziem do zamiatania spraw pod dywan, korupcji, złodziejstwa ludzi Platformy, Tuska, a ścigania takich ludzi niewinnych jak ja, którzy prawa nie złamali - powiedział.
Podczas całej rozmowy Ziobro kilkukrotnie nawiązywał do
stanu wojennego.
- Działanie kryminalne w stosunku do mnie wymierzone zostało za granicą, więc ja nie wróciłem, tak jak wielu nie wróciło w czasie stanu wojennego - stwierdził.
Na sugestie, że uciekając z kraju de facto się poddał, odpowiedział, że to właśnie jego zachowanie jest "podjęciem walki".
- Realizuję ją spotykając się z panem i za pana pośrednictwem rozmawiam z Polakami i
pokazuję, że władza w sposób siłowy przejęła, ukradła publiczne media, prokuraturę i sądy
- stwierdził.
Ziobro podkreślał też, że nie zamierza składać mandatu poselskiego, ponieważ "nie uciekł". Zapowiedział, że zamierza dalej działać na rzecz obalenia dzisiejszej "przestępczej" władzy. Opowiedział też o swoich planach na najbliższą przyszłość,
- Będę ciężko pracował, spotykał się z dziennikarzami.
Uruchomię także kanał na YouTubie, na którym będę mówił prawdę i pokazywał kłamstwa tej władzy.
Będę robił wszystko, aby doprowadzić do upadku tego rządu. Będę pracował nad zmianami w wymiarze sprawiedliwości tak, żeby można było rozliczyć tę szajkę kryminalistów, którzy dzisiaj niszczą Polskę - stwierdził.