na gliwickim rynku, kiedy zachwalał lokalnych kandydatów do wyborów samorządowych. Później, jak pisze Czyżewska, zagadnął ją. I rozmowa zeszła na temat uchodźców.
Pani Alina może w tej tematyce pochwalić się nie tylko wiedzą, ale i doświadczeniem z niesienia pomocy. Kiedy wybierała się do obozu dla uchodźców z Grecji, kwiat dziennikarstwa prawicowego komentował mniej więcej tak:
Nieprzyzwyczajony do merytorycznej wymiany zdań, minister Gowin nie pociągnął jednak spotkania, i
odmówił pójścia na kawę
.
Pani Alina postanowiła napisać list i zaprosić go na wakacje. Po kolei obaliła wszystkie mity, którymi posługuje się część prawicy.
Wpis ma już ponad 1400 udostępnień
.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.