
fot. East News
Rzeczpospolita
opublikowała najnowszy sondaż preferencji partyjnych, w którym uwzględniono
nową formację polityczną Mateusza Morawieckiego
. Partia byłego premiera mogłaby liczyć na 7,4% poparcia, a najwięcej w takim układzie sił traci Prawo i Sprawiedliwość.
Sondaż IBRiS dla
Rzeczpospolitej
przeprowadzono 24 i 25 lipca, czyli dokładnie w dniach, w których decydowały się losy Morawieckiego w PiS. W miniony piątek
Jarosław Kaczyński
potwierdził, że politycy z otoczenia byłego premiera, którzy nie złożyli "lojalek" wobec władz partii, zostaną z niej wydaleni.
W badaniu respondentów zapytano, na które z ugrupowań oddaliby głos w wyborach parlamentarnych, a jedną z opcji był Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Na pierwszym miejscu znalazła się
Koalicja Obywatelska
, na którą głosować chciałoby 30,1% badanych. Jak analizuje
Rzeczpospolita
, to o 1 pkt proc. więcej niż w badaniu na początku lipca.
Na drugim miejscu plasuje się
Prawo i Sprawiedliwość
z wynikiem 17,3%. To spadek o blisko 6 pkt proc., co pokazuje, że to właśnie PiS traci najwięcej poparcia na rozstaniu z Morawieckim. Trzecia jest
Konfederacja
, na którą głosować chce 12,3% badanych (spadek o 1 pkt proc.), a na czwartym miejscu znalazła się
Konfederacja Korony Polskiej
z poparciem 10,9% (mniej o 0,1 pkt proc.).
Na piątym miejscu znalazła się
nowa siła polityczna Mateusza Morawieckiego - Rozwój Plus
, która może liczyć na 7,4% poparcia. Do Sejmu dostałaby się także
Lewica
z wynikiem 7% (spadek o 1,4 pkt proc.). Pozostałe partie znalazły się poniżej progu wyborczego.
Rzeczpospolita
analizuje również wyniki stratyfikacji elektoratu nowej partii Morawieckiego.
"Widać, że pozycja startowa Morawieckiego to
niemal wyłącznie wyborcy, którzy w 2023 r. głosowali na PiS
(blisko 86 proc.), a 13 proc. to wyborcy dawnej Trzeciej Drogi. W badaniu nie widać migracji do potencjalnego ugrupowania byłego premiera wyborców Konfederacji. Jeśli chodzi o autoidentyfikację, warto odnotować, że 83 proc. wyborców Morawieckiego w tej próbie określa się jako prawica, 11 proc. jako centrum, a 6 proc. jako lewica" - czytamy.
Rzeczpospolita
opublikowała też przeliczenie rozkładu głosów na liczbę mandatów, które przygotował politolog prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Koalicja Obywatelska miałaby w takim układzie sił 186 posłów, PiS - 98, Konfederacja - 64, partia Brauna - 54, partia Morawieckiego - 30, a Lewica - 28.
Jak analizuje dziennik, oznacza to, że
"były premier Morawiecki mógłby być rozgrywającym w nowym Sejmie"
. Bez jego posłów prawica nie zdobyłaby większości. Alternatywą byłyby rządy KO z Konfederacją (250 mandatów) albo KO z Morawieckim i Lewicą (244 posłów).