. Jak podają zagraniczne agencje prasowe, wczoraj w centrum miasta pojawiło się
20 tysięcy osób
z flagami i transparentami. Rosyjskie służby mówią o liczbie około 12 tysięcy osób.
Demonstranci domagają się przede wszystkim
przywrócenia na listy wyborcze przedstawicieli opozycji
. We wrześniu w Rosji odbędą się wybory władz lokalnych. W środę komisja w Moskwie odrzuciła 57 kandydatów, wśród których są działacze opozycji. Decyzję tłumaczono "nieprawidłowościami na listach poparcia".
Uczestnicy wczorajszej demonstracji skandowali m.in. "Oddacie nam wolne wybory", "To miasto jest nasze" i "Hańba".
- Oni za nas decydują, co mamy mówić, co pisać, dokąd chodzić i co myśleć. Oni podobni są do okupantów, ponieważ tylko okupant boi się narodu - mówił polityk opozycji,
Dmitrij Gudkow
.
-
Jest to w sposób oczywisty największe w ostatnich latach zgromadzenie opozycji
- mówił z kolei inny lider opozycji,
Aleksiej Nawalny
.
Uczestnicy demonstracji zapowiadają, że będą demonstrować tak długo, dopóki ich żądania nie zostaną spełnione.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.